PIERWSZE ZWYCIĘSTWA KRESOWIAN

piketa kresowian.jpg

7 lipca 2016 r. odbył się pod Sejmem duży wiec Kresowian i przyjaciół środowisk kresowych. Pierwszy – od 70 lat- tak dobrze zorganizowany wiec-demonstracja nacisków i żądań. Przybyło ok. tysiąca osób, w tym bardzo dużo młodzieży z flagami, banderami i patriotycznymi hasłami.

Przybyła liczna delegacja posłów z klubu Kukiz 15. Żądaliśmy ustanowienia 11 Lipca Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ukraińskiego Ludobójstwa na Kresach. Przemawiało wielu znakomitych i powszechnie szanowanych postaci życia publicznego. Po przemówieniu prezesa stowarzyszeń kresowych Witolda Listowskiego, wystąpili m.in. ks. Tadeusz Isakowicz – Zaleski, ks. Stanisław Małkowski, Grzegorz Braun, senator Jan Żaryn, poseł Robert Winnicki, poseł Wojciech Bakun, prezeska Kresowian z Zamościa, Janina Kalinowska, prof. Robert Nowak, poseł Kornel Morawiecki… Ponad dwudziestu mówców, którzy ciekawie i mądrze wyrażali nastroje i przekonania obecnych tam słuchaczy. Żądali nazwania tragedii na Kresach po imieniu – ludobójstwem.

Ja też miałem okazję powiedzieć kilka słów. A potem wraz z delegacją udaliśmy się do marszałka Sejmu, Kuchcińskiego, by złożyć petycję w sprawie ustanowienia święta Kresowian. Marszałek jednak nas nie przyjął. To arogancja. Ma czas na spotkania z synem zbrodniarza, Szuchewyczem, a z nami nie ma czasu się spotkać. Złożyliśmy petycję wicemarszałkowi. Po powrocie z Sejmu znakomity organizator tego działania, Rafał Mossakowski, któremu bardzo wiele zawdzięczamy, dał sygnał do marszu ulicami stolicy. O marszu opowiem w osobnej notatce. W tym miejscu chciałbym p. Mossakowskiemu szczególnie podziękować za jego wielodniowy trud, ogrom pracy, serce i oddanie sprawie kresowej, sprawie polskiej. Pierwszym zwycięstwem naszych środowisk był sam znakomicie zorganizowany wiec, ale też, jak się okazało dzień później, Senat przyjął Uchwałę potępiającą ludobójstwo i żądający od Sejmu ustanowienia święta narodowego dla Kresowian.

To pierwszy krok. Teraz czekamy na Ustawę sejmową. Ostrzegamy rządzącą partię przed krętactwami, manipulacjami i kłamstwami. Jest nas 6 milionów. I nie złamiemy się. Tak długo będziemy żądać, protestować, aż Sejm uszanuje wolę narodu. I im dłużej to będzie trwało, tym notowania rządzących – bez względu na barwę polityczną- będą spadały. To wam gwarantujemy. I jeszcze raz przestrzegamy!

Stanisław Srokowski

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ