Macierewicz o rzezi wołyńskiej: „Co do tego, że była to zbrodnia ludobójstwa nie ma wątpliwości”

Macierewicz1.JPG

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, który był gościem programu „Minęła dwudziesta” (TVP Info), odniósł się do 70. rocznicy „krwawej niedzieli”, a także warszawskiego szczytu NATO.

 

Co do tego, że była to zbrodnia ludobójstwa nie ma wątpliwości

— podkreślił Macierewicz.

Zbrodnia ludobójstwa zawsze musi być jednoznacznie potępiona

— dodał.

Sytuację zawsze trzeba przedstawiać taką, jaka ona jest. To najlepsza droga do najpierw – zrozumienia, potem – w przyszłości – pojednania, ale na dzisiaj trzeba mieć absolutną jasność, że to nie może blokować naszego obowiązku wspierania niepodległości Ukrainy,. Niepodległość Ukrainy jest w naszym interesie. Odbudowa państwa ukraińskiego wymaga, by odbywała się na prawdzie, bo inaczej nie można zbudować i siły własnego narodu i własnego społeczeństwa, ale to nie może nam blokować zrozumienia, że prawdziwym wrogiem, który podburzył część sił nacjonalistycznych do zbrodni była Rosja

— wyjaśnił szef MON.

Antoni Macierewicz sporo uwagi poświęcił również ustaleniom ostatniego szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Siły NATO Będą rozlokowane w Polsce w tych miejscach, które z punktu widzenia operacyjnego będą najbardziej przydatne

— poinformował Macierewicz.

Jednostki nie będą rozlokowane na zachodzie, ale w obliczu potencjalnego teatru działań

— zaznaczył minister.

Szef MON podkreślił, że bezpieczeństwo uczestników warszawskiego szczytu nie było w żadnym momencie zagrożone.

Nie było ani minuty, żeby było zagrożone bezpieczeństwo szczytu mimo dwóch awarii

— stwierdził Macierewicz.

Gość TVP Info przyznał jednak, że w przypadku jednej z nich mogliśmy mieć do czynienia z działaniem intencjonalnym

Chcemy budować armię, która samodzielnie będzie w stanie stawiać opór zagrożeniom

— podkreślił szef resortu obrony narodowej.

Można powiedzieć, ze wreszcie znaleźliśmy się po dobrej i bezpiecznej stronie świata. Została postawiona czerwona linia agresorowi, który od 70 lat uważa, że ma prawo ingerowania w sprawy Polski i powiedziano: stop, tej linii wam przekroczyć nie wolno

— dodał.

Ten szczyt zakończył się sukcesem polski w wymiarze polityczno-militarnym i organizacyjnym. (…) Przestaliśmy być ubogim krewnym, któremu ciągle trzeba pomagać. Okazało się, że jesteśmy w stanie w niezwykle błyskawicznym terminie zorganizować wielkie wydarzenie, z którego głowy państw wyjeżdżały zachwycone precyzją organizacji. Mogło być inaczej. To mogło się skończyć zupełnie inaczej. Był wielki nacisk, żeby od strony organizacyjnej i politycznej do tego szczytu nie doszło, żeby zakończył się katastrofą, a jednak stało się inaczej. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego szczytu. Pokolenia czekały na ten moment, by wojska mogły stać na granicach i bronić naszego bezpieczeństwa

— powiedział Antoni Macierewicz.

Nie doszłoby do sukcesu szczytu NATO, gdyby nasi sojusznicy w ciągu 7-8 miesięcy, że ten rząd naprawdę stawia na wzmocnienie własnej armii i przeznacza co najmniej 2 proc. na zbrojenia (…) To nie rząd Ewy Kopaczy Donalda Tuska, bo to o miliard więcej! Oni wprowadzali w błąd opinię, bo tamte kwoty były liczone w zupełnie inny sposób. Ten szczyt mógł się zakończyć inaczej, ale nasza determinacja w umacnianie armii i rozwój obrony terytorialnej (…) sprawiły, że tak się nie stało

— zaznaczył.

Flanka wschodnia to niejedyne zagrożenie, jest jeszcze flanka południowa. Trzeba pamiętać, że są narody, dla których tamte zagrożenia są priorytetowe. (…) Dla nas najważniejsza jest flanka wschodnia, ale zagrożenie na flance południowej ma to samo źródło. Zrozumienie przez naszych sojuszników, ze źródło jest umiejscowiono w tym samym miejscu pozwoliło nam wyjść z tego szczytu zwycięsko. (…) Jedność miliarda ludzi to naprawdę rzecz, na której można się oprzeć

— dodał szef MON.

źródło: wpolityce.pl

fot youtube

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ