Tusk ma problem z Kijowskim i Schetyną

tusk.png

Miał być propagandowy sukces, tłumy na pikiecie Komitetu Obrony Demokracji oraz mocne słowa przynajmniej kilku polityków europejskich z Donaldem Tuskiem na czele o zagrożonej demokracji w Polsce. A co wyszło? Kilka słów Baracka Obamy, garstka KODowców w Warszawie i wymowne milczenie europejskiej elity i Prezydenta Europy w Warszawie. Opozycja parlamentarna i  ta kierowana przez Mateusza Kijowskiego znalazła winnego tej sytuacji. To…Donald Tusk!

Liczyliśmy na dużo więcej ze strony Tuska. Miał nas wesprzeć i powiedzieć dobitnie co sądzi o działaniach Kaczyńskiego.

— boleje jeden z prominentnych działaczy Platformy Obywatelskiej.

A Donek co? Dał wywiad w TVN i podlizywał się Obamie, udając gospodarza szczytu, zamiast walczyć o to, by sprawa Trybunału Konstytucyjnego królowała w kuluarach szczytu.

— dodaje wyraźnie rozżalony polityk.

Rzeczywiście, oprócz gładkich słówek do Prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz komicznej ustawce przy wspólnym zdjęciu polityków, uczestniczących w szczycie, Donald Tusk zachowywał się dość powściągliwie. Wyraźnie odcinał się od swych opozycyjnych kolegów. Zabrakło tez wsparcia dla weekendowej inicjatywy KOD, której pikieta okazała się propagandową i frekwencyjną katastrofą. To główny zarzut, który podnoszą z kolei aktywiści Komitetu Obrony Demokracji.

Co z tego, że jakiś czas temu spotkał się z Mateuszem (Kijowskim – red.), skoro obecnie niemal nie ma między nami kontaktów.

— mówi nam b. dziennikarz publicznych mediów, związany obecnie z KOD.

Myśleliśmy, że pojawi się na naszej pikiecie, że przekona przynajmniej kilku innych europejskich polityków, by tam przybyli. Oczywiście nie było szans, by przyjechał do nas Barack Obama, ale na wparcie Tuska liczyliśmy bardzo.

— dodaje.

Czy te pretensje to element większej gry, którą ostatnia uskutecznia Donald Tusk? Bardzo możliwe. Wiadomo, że b. premier szykuje intrygę, która ma na celu pozbawienie władzy Grzegorza Schetyny. Rozpisują się o tym także przychylne opozycji media, ale takie odcięcie się od KOD?

Tusk doskonale rozumie, że pokonanie Schetyny to jedna kwestia, a osłabianie pozycji samego KODu to kwestia druga. Mimo kilku przychylnych gestów, KOD nie może liczyć na bezpośrednie wsparcie Donalda Tuska. To mrzonka, którą mami swoich zwolenników, ale z rzeczywistością nie ma to nic wspólnego.

— mówi bliski znajomy jednego z byłych doradców premiera Tuska.

 

Efekt zamieszania i tryumf partykularnych interesów liderów opozycji spowodował więc katastrofę propagandowych wysiłków nieprzychylnych obecnej władzy środowisk.

foto: youtube

źródło: wpolityce,pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ