Donald Tusk do opozycj: „Nie jestem cudotwórcą”

tusk.png

Na łamach najnowszej „Polityki” odnotowujemy wywiad z Donaldem Tuskiem. Wbrew okładkowej zajawce: „Spokojnie, to tylko PiS”, były premier gasi rozpalone głowy opozycji (i części dziennikarzy, w tym samej „Polityki”), którzy oczekiwaliby powrotu Tuska do Polski i zwycięstwa nad PiS.

Często słyszę od ludzi, żebym wracał, bo się źle dzieje. Wielu Polakom nie podoba się, że trzeba będzie żyć z rządem PiS jeszcze ponad 3 lata. Ale mój wcześniejszy powrót nie zmieni tego oczywistego faktu, jakim jest wynik wyborów sprzed 9 miesięcy. Demokracja to nie tylko prawo wyboru władzy, ale też konieczność respektowania konsekwencji swojego wyboru. Nawet cudotwórca nie zmieni nagle, z dnia na dzień, politycznej rzeczywistości, która wyłoniła się po wygranej PiS. A ja w dodatku nie jestem cudotwórcą. Fakt, bardzo trudno pogodzić się z wieloma rzeczami, które się dzisiaj w Polsce dzieją, ale nie należy poszukiwać prostej recepty. Miło się słucha opowieści o “powrocie na białym koniu”, ale to iluzja. Tu trzeba kilku lat bardzo ciężkiej pracy wielu ludzi. Żeby odsunąć tę ekipę od władzy, opozycja musi wygrać po prostu przyszłe wybory, a nie szukać łatwych dróg na skróty

— przekonuje szef Rady Europejskiej.

Ja od razu się wzdrygam, kiedy snuje się katastroficzne wizje, typu użycie siły przeciw obywatelom. Mówię jako człowiek, który może się spodziewać, ze spotka go pierwszy tego typu eksperyment ze strony tej władzy

— podkreśla.

wywiadzie pojawia się również krytyka opozycji. I to dość jednoznacznie wymierzona w Grzegorza Schetynę.

Nie jestem pewien, czy jest tam w ogóle potencjał polityczny w rozumieniu jakiejś struktury i myśli przewodniej czy ofensywnej idei politycznej. Ale bardzo dobrze. Ja właściwie całą swoją młodość przemanifestowałem, przedemonstrowałem, bo to też był sposób na lepsze życie w paskudnych czasach.Absolutnie nie czuję się uprawniony, żeby przewidywać przyszłość KOD. Natomiast we wszystkich sondażach widać, że tak naprawdę w politycznym układzie sił niewiele się zmieniło i dlatego polityczna nerwica po stronie przegranych nie jest potrzebna. Powinni jak najszybciej się z niej otrząsnąć. Bo Nowoczesna i Platforma mają dziś w sumie tyle, ile PiS. A to jest właściwie ta moja dawna duża Platforma, z czasów kiedy wygrywała. Więc jeśli chodzi o społeczne zaplecze opozycji, to nie jest tak, że są tylko gruzy. Fakt, że nie ma dzisiaj jakiegoś wybitnego charyzmatyka po stronie opozycji. Ale kiedyś był?

— czytamy.

Jak jednak ocenia w tym samym wywiadzie, Prawo i Sprawiedliwość zakończy swoje rządy na jednej kadencji. Tak przynajmniej przewiduje Tusk.

Ja nie mam zdolności profetycznych, choć mam intuicję, że PiS nie będzie rządził drugą kadencję. Powtarzam też w Brukseli, i to już zrobiło karierę, że kiedy ludzie planują, to pan Bóg się śmieje. To dotyczy szczególnie polityków

— czytamy.

Tusk dodaje przy tym, że „nie powinniśmy przesadzać z opisem zagrożenia” ze strony PiS.

foto: youtube

źródło: http://wpolityce.pl/polityka/300504-tusk-gasi-rozpalone-glowy-opozycji-milo-sie-slucha-opowiesci-o-moim-powrocie-na-bialym-koniu-ale-to-iluzja-nie-jestem-cudotworca

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ