Wałęsa: Lech Kaczyński? Miernota

Wałęsa2.jpg

Ostatnie wypowiedzi Lecha Wałęsy są poniżej krytyki. Były prezydent w jednym z wywiadów bezpardonowo zaatakował Jarosława Kaczyńskiego („Jeśli prawda wyjdzie na jaw, to dostaje wariatkowo, albo samobójstwo, taki jego koniec”), a w programie Moniki Olejnik „Kropka nad i” (TVN24) nazwał śp. Lecha Kaczyńskiego miernotą.

Na początku programu Wałęsa odniósł się do przemówienia Baracka Obamy.

Za mnie by się to nie zdarzyło, to jest nieprawdopodobne. Wybraliśmy system, który uparty był na trzech nogach i ktokolwiek ruszył tę nogę bez przyzwolenia społecznego – to się nie powinno zdarzyć. Siat widząc to, że nie możemy się z tym uporać, mówi: zróbcie coś z tym

— powiedział.

Były prezydent nazwał Donalda Trumpa „niebezpiecznym człowiekiem”.

Mamy podobną sytuację w Stanach

— stwierdził Wałęsa.

Budzą się różnego rodzaju demony, dlatego przyśpieszmy dyskusje, by przedstawić pomysły czytelne dla świata, wtedy nie będą się zdarzać takie przypadki

— dodał.

Rozmówca Moniki Olejnik odniósł się również do zarzutów, według których miał torpedować wstąpienie Polski do NATO.

To kłamstwo! Nigdy nie byłem przeciwko NATO! Nas nie chciano dopuści do NATO! Przy takie daninie krwi nie chciano nas wpuścić. I ja wtedy wymyśliłem, że zrobimy taki przejściowy układ z którego przejdziemy do NATO!

— grzmiał Wałęsa.

Następnie była głowa państwa odniosła się do działalności braci Kaczyńskich w „Solidarności”.

Tych dwóch ludzi od początku będąc przy mnie kombinowali I te papiery dotyczące „Bolka” są tych ludzi! (…) Wiele rzeczy było sfingowane i oszukane! (…) To jest nieprawdopodobne, to wielkie oszustwo! Jak długo będzie to trwało? Musimy wziąć się do roboty

— wykrzykiwał Wałęsa.

Zapytany o brak zdjęć Aleksandra Kwaśniewskiego i Bronisława Geremka na wystawie towarzyszącej warszawskiemu szczytowi NATO, ODPOWIEDZIAŁ.

Przecież tych ludzi by nie było, gdybym nie wycofał wojsk rosyjskich z Polski. Robią rzeczy nieprawdopodobne!

W dalszej części rozmowy Wałęsa skupił się na krytyce Jarosława Kaczyńskiego.

Ten człowiek jest chory i niebezpieczny, przez ta chorobę, przez przewidzenie może zrobić Polsce wiele krzywdy. Trzeba zrobić z tym porządek i wziąć się do roboty!

— grzmiał były prezydent.

Demokracja ma różne niedobre przypadki, musimy ten przypadek szczególnie potraktować i wykluczyć takie możliwości. (…) Świat nam pomoże, choć to będzie trudno. To naprawdę są ludzie niebezpieczni! (…) No zdarzyło nam się, ale innym też się zdarzyło. Nawet w Stanach może być taki przypadek

— mówił gość TVN24.

Wałęsa nie cofnął się nawet przed serwowaniem zarzutów pod adresem śp. Lech Kaczyńskiego.

Lecha Kaczyńskiego wziąłem z litości, bo się znaliśmy, a dlatego go wybrałem, bo wiernie wykonywał moje polecenia, gdyby tak nie było, to bym go z hukiem wyrzucił. Tak jak ich później wyrzuciłem, bo się okazało, że nie nadają się do pracy. Za późno to zrobiłem!

— wykrzykiwał były prezydent.

Oni trzymali się blisko, żeby potem tym grać i na miejsce nieswoje siadać. (…) Donosili mi wszystko, co możliwe i dlatego w pewnym okresie byli przydatni, ale do rządzenia nigdy się nie nadawali. Mam do siebie wyrzuty sumienia – za późno wyrzuciłem tych ludzi

— twierdził Lech Wałęsa.

Były przywódca „Solidarności” nie omieszkałskrytykować również rządu PiS.

Musimy przekonać społeczeństwo, że oni rozdają nie swoje rzeczy i że to jest źle rozdawane. (…) Oni robią same szkodliwe rzeczy i to się naprawdę źle skończy. (…) Oni wychodzą na takich Janosików

— mówił gość programu „Kropka nad i”.

Na pytanie, kogo ma na myśli mówiąc „oni”, odpowiedział:

Oni, czyli ta cała grupa: Macierewicz…

Nałożyli embargo na mnie, wymienili ambasadorów, więc nie mam przyjaciół…

— twierdził Wałęsa.

Musi przestać działać to rozdawanie, ten populizm, jak ludzie to zauważą, to przyjdzie czas na zmiany

— powiedział.

Zrobić czystkę po PiS-ie, kiedy odsuniemy ich od władzy, to będzie trudne. (…) Trzeba będzie to z korzeniami wyrywać!

— zaznaczył były prezydent.

Zapytany o odniesienia do ofiar katastrofy smoleńskiej w Apelu Poległych, powiedział:

To są chore pomysły chorych ludzi!

Na pytanie, czy Antoni Macierewicz jest dobrym szefem MON, odparł:

To wstyd przyznawać, że coś takiego się w demokracji zdarzyło. Trzeba jednak wprowadzić badania lekarskie, bo nie każdy ma predyspozycje. (…) Nie można takim ludziom dać broń do ręki. Kiedyś mówiliśmy: małpa z brzytwą. I takie coś takiego jest w naszej Polsce!

Lech Wałęsa stwierdził, że działania Jarosława Kaczyńskiego zmierzają do dyktatury.

Ja też chciałem system prezydencki, ale u mnie wszystko przechodziło przez parlament. Nie podniosłem ręki na sady! Kaczyński mówi, że nie jest, ale robi wszystko w tym kierunku, żeby tak to wyglądało. Kaczyńskiego i Macierewicza – trzeba znaleźć psychologów, którzy ocenią czy mają predyspozycję. Źle to wygląda na całym, świecie!

— grzmiał były prezydent.

Wałęsa najwięcej miał jednak do powiedzenie, gdy zamierzał uderzyć w śp. Lecha Kaczyńskiego.

Lech Kaczyńskie kierował związkiem? To była miernota! (…) Gdyby doważył się podjąć jakąś decyzję samodzielnie, to szybko bym go wykopał

— grzmiał Wałęsa.

Przykro mi, ja bym nigdy tego nie powiedział, ale tę książkę wydał i mówi, że kierował związkiem? Jestem wyprowadzony z równowagi! Był miernotą i słuchał mnie! Jakby ważył się czegoś nie wykonać, to byłoby krótko

— próbował się tłumaczyć po napomnieniu ze strony Moniki Olejnik.

Gość TVN24 w podobny sposób zaatakował Jarosława Kaczyńskiego:

Człowieku, schowaj się tak, żeby nikt Cię nie widział! Szkodzisz Polsce, szkodzisz demokracji! Człowieku, idź do lekarza, niech dadzą ci papiery – żółte to się kiedyś nazywało…

źródło: wpolityce.pl

fot: wpolityce.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ