Wyrzucony z PO Protasiewicz grzmi: „To dryf Platformy w kierunku układanek z PiS!”

Protasiewicz1.jpg

Byłem zaskoczony i zasmucony. (…) Argumentów nie ma, zabrakło odwagi cywilnej tych, którzy stawiają zarzuty

— powiedział Jacek Protasiewicz w rozmowie z tvn24 („Fakty po Faktach”).

Wyrzucony z Platformy Obywatelskiej poseł przekonywał, że nie rozumie decyzji zarządu partii.

Z indywidualnego punktu widzenia po prostu nie znam powodu, dla którego taka decyzja miałaby być podjęta. Od ponad 3 miesięcy, od momentu gdy niepotrzebnie zarząd krajowy pod szefostwem Schetyny rozwiązał strukturę dolnośląską, nie komentowałem kwestii wewnątrzpartyjnych. Nawet jeśli po cichutku zdarzało nam się rozmawiać wewnątrz w Platformie o niepokojącym kierunku, w jakim zmierza Schetyna…

— zapewniał Protasiewicz.

Z jednej strony mamy zapewnienia, że Platforma będzie opozycją totalną, z drugą udokumentowane rozmowy z PiS. Mimo, że Grzegorz Schetyna był ostrzegany, że to może skutkować w innych regionach

— dodawał były europoseł.

WIĘCEJ: Czystki w Platformie! Schetyna wyrzuca z partii Kamińskiego, Huskowskiego i Protasiewicza! Będzie rozłam w PO?!

Protasiewicz zwracał przy tym uwagę na problem związany z uchwałą o rzezi wołyńskiej.

Platforma stoczyła 3 lata temu bój, by nie używać słowa „ludobójstwo”. (…) By nie zaogniać relacji z budującym się państwem ukraińskim. Przewodniczący Schetyna zgadza się na ten zapis! Wynegocjował z PiS wszystko, na czym PiS-owi zależało!

— bulwersował się polityk.

WIĘCEJ: TYLKONAS. Kulisy wojny w Platformie: Ewa Kopacz będzie następna? O jej wykluczeniu także rozmawiano na zarządzie PO

Wyrzucony z Platformy Protasiewicz zaznaczył, że PO „powinna być wierna swoim wartościom”.

Jest inna niż była za czasów Tuska czy Kopacz. Zamiast przyciągać ludzi, ludzi się wyrzuca. I to legendarne postaci z opozycji demokratycznej jak Stanisław Huskowski. (…) Znam go i jemu na żadnej rozróbie nie zależy – powstrzymuje tych, którzy widzą niepokojący dryf Platformy w kierunku taktycznych układanek z PiS…

— stwierdził.

Protasiewicz zapewnił, że „nie paktował z Nowoczesną”. A co z Grzegorzem Schetyną?

Pogubił się. Chciałby zyskiwać punkty i procenty deklarując twardą opozycyjność, a nie ma odwagi, by publicznie wyjść i powiedzieć… Pójście pod dyktando PiS jest krzywdą dla interesu Rzeczypospolitej

— złościł się parlamentarzysta wybrany z list PO.

Broniła nas Ewa Kopacz, Bogdan Borusewicz… Dla mnie to zaszczyt. (…) W odróżnieniu od sposobu myślenia, który reprezentują moi dawni koledzy z PO, że ktoś pociąga za sznurki, to są samodzielni politycy. Każdy z osobistym, życiowym dorobkiem i nikt nie jest w stanie wpłynąć na ich decyzję

— dodawał.

źródło: wpolityce.pl

fot: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ