Neumann: W PO nie ma miejsca dla tych, którzy mają własny, odrębny projekt polityczny

sławomir n.jpg

W PO nie ma miejsca dla tych, którzy mają własny, odrębny projekt polityczny

— mówił w Polskim Radiu Sławomir Neumann z PO.

Gość radiowej Jedynki skomentował w ten sposób wczorajszą decyzję zarząduPO o wykluczeniu posłów Stanisława Huskowskiego, Jacka Protasiewicza i Michała Kamińskiego oraz lubuskiego samorządowca Tomasza Możejki.

Neumann przekonywał, że w partii powinni pozostać tylko ci, którzy naprawdę chcą budować jeden projekt, a nie realizować własne wizje. Zdaniem posła, w drugiej połowie roku dojdzie do „poważnego starcia PO z PiS-em”, dlatego Platforma „musi być silna i skonsolidowana”.

„Ktoś, kto tego nie rozumiał, nie chciał, mógł się źle czuć, bo miał inne plany polityczne. Być może ułatwiliśmy realizację tych planów”

— dodał poseł.

Przekonywał, że „lepiej czasami się rozejść”.

Jeżeli ktoś nie potrafi sam za sobą zamknąć drzwi, a jest już gdzie indziej, to te drzwi zamknie ktoś inny

— zaznacza gość Jedynki. i dodaje, że w partii powinni pozostać tylko ci, którzy naprawdę chcą budować jeden projekt, a nie realizować własne wizje.

Ci, którzy w Platformie są, muszą chcieć w niej być i dla niej pracować. Jeśli ktoś dał się uwieść innym projektom, albo chce budować inne projekty, też to rozumiemy. To jest polityka. Nie raz zdarzało się w Polsce, że część polityków zmieniała swoje barwy partyjne. Trzeba to uszanować

— podkreśla szef klubu PO.

Odwołanie od decyzji o wykluczeniu zapowiedział Jacek Protasiewicz. Dodał, że nie usłyszał od członków Zarządu Krajowego PO żadnego argumentu na uzasadnienie ich decyzji.

Z informacji IAR wynika, że przeciwni wykluczaniu posłów: Kamińskiego, Huskowskiego i Protasiewicza byli Ewa Kopacz i Bogdan Borusewicz. Rozmówcy Informacyjnej Agencji Radiowej tłumaczą, że trzej wyrzuceni tworzyli – jak to określono – ośrodek poza partią.

źródło: wpolitce.pl/ Polskie Radio/ interia.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ