Żakowski: „Polska przestała być demokratycznym państwem prawa i powinna być zawieszona we wspólnotach, które tego wymagają”

zakowski_0.jpg

Jacek Żakowski w sporym rozkroku. Patrząc na krwawo zdławiony pucz w Turcji, masowe aresztowania i represje, nie potrafi odnaleźć się w brutalnej rzeczywistości zderzonej z wartościami demokratycznymi. Polskę wymienia na jednym oddechu z państwem Erdogana i twierdzi, że w imię demokratycznych wartości należy pozbawić nas miejsca w demokratycznych sojuszach.

Mam wrażenie, że populizm dobrze wchodzi w różnych miejscach – w Ameryce, w Polsce, w Turcji. Między innymi dlatego, ze mamy łagodny stosunek do wzajemnych zobowiązań

— stwierdził na antenie Radia TOK FM Jacek Żakowski, rozmawiając w gronie publicystów o sytuacji w Europie po zdławionym puczu w Turcji.

Polska przestała być demokratycznym państwem prawa i w związku z tym powinna być – przepraszam że to powiem – zawieszona w tych wspólnotach, które tego wymagają, podobnie jak Turcja

— dodał Żakowski.

Ale to Turcja powinna być zawieszona w NATO? To możemy mieć duży problem, nie?

— wtrącił Tomasz Lis.

To jest właśnie dramat wyboru. Musimy sobie odpowiedzieć czy chodzi nam o to, żeby bronić wartości demokratycznych i wolnościowych, czy chodzi nam o coś innego w tych wspólnotach

— ciągnął Jacek Żakowski, zastanawiając się przez resztę programu po której stronie należałoby stanąć i jakie byłyby tego konsekwencje.

Preambuła paktu NATO jest lekceważona przez członków tego paktu. To jest fundamentalnie niebezpieczne. Podobnie jak w Unii Europejskiej, Unia aż takich prób nie przechodziła, ale Turcja już nie raz była dyktaturą, Grecja była dyktaturą. To jest problem. Mi się wydaje, że to osłabia niezwykle ważne przesłanie, jakie w Warszawie wygłosił prezydent Obama

— stwierdził Żakowski.

Z dwojga złego lepszy jest nawet ponury dyktator niż wszechobecny chaos

— wrzucił Wiesław Władyka.

Jacek Żakowski stwierdził, że trwa dramat idealistów, świat przeżywa kryzys wartości i poddawany jest historycznym próbom. Nie potrafił jednak wskazać źródeł tego stanu rzeczy i zdiagnozować zjawiska.

Wiem, że idealizmu nie można porzucać, że jest on niezbędny, że marzenie jest niezbędne, ale zderzamy się też z realiami

— mówił, cały czas rozważając rozdarcie pomiędzy ogólnoświatowemu poparciu demokratycznie wybranej władzy w Turcji, a tym co rzeczywiście dzieje się w państwie Erdogana.

Jak zauważyli goście porannej audycji, po zdławionym puczu aresztowano dziesiątki tysięcy osób, a puczystów surowo ukarano. Pojawił się nawet pomysł władz, by w stworzyć dla puczystów „cmentarzysko zdrajców” , które byłoby ważnym znakiem przestrogi dla narodu tureckiego. Pochowani tam mieliby być upokarzani także po śmierci i nigdy nie zaznać spokoju. Wszystko to dzieje się przy wiwatujących tłumach.

Przypominam tylko, że dwa lata temu nasz umiłowany lider powiedział: jesteśmy w stanie być jak Turcja, musimy tylko dokonać przełomu i wymienić elity

— rzucił Tomasz Lis. Widać obsesja na punkcie Jarosława Kaczyńskiego jest u niego zjawiskiem nie do opanowania.

Źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

  1. Gdzie ja ich widziałem , aha już wiem byli na party u pewnego prezydenta z Pomorza i śpiewali piosenki Eltona Johna i Georga Michaela, ale skąd znają język polski ? Przecież do tej pory używali języka do czego innego.

  2. „Musimy sobie odpowiedzieć czy chodzi nam o to, żeby bronić wartości demokratycznych i wolnościowych, czy chodzi nam o coś innego w tych wspólnotach.” No właśnie – o co chodzi polskiej opozycji? Podczas rządów koalicji PO z PSL kiedy to afera poganiała aferę, dokładano obciążeń obywatelom, Żakowski nie wspominał o obronie demokracji – znaczyłoby, że był ukontentowany z istniejącego stanu rzeczy. Tera jak PiS przejąwszy władzę robi wszystko aby ukrócić, wszelakiej maści kradzieże, oszustwa, dokładanie społeczeństwu obciążeń to – według mnie – dawni beneficjenci koalicyjnej władzy PO-PSL, tracący swoje beneficja, wszystko robią aby wykazać PiS-owskiej władzy ograniczanie wolności demokratycznych. Opozycja nie może pogodzić się z utraceniem „lekkich dochodów” pozyskiwanych kosztem części Demosu, który uległ indoktrynacji mającej na celu, obrzydzenie „Kaczora” i straszenie nim jak Cerberem. Widocznie Żakowski przynależy do ludzi tracących beneficja, skoro tak głośno oskarża PiS o gwałcenie demokracji. Gdybym miał coś jeszcze do powiedzenia, to bym rzekł: Precz z tą bandę darmozjadów, oszustów, kłamców, hipokrytów, którzy ograniczanie okradania i oszukiwania nazywają ograniczaniem swobód demokratycznych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ