11 C
Wrocław
Papież Franciszek: „Jezus Chrystus stawia nam wyzwania, zachęca nas i pomaga powstawać,...

Papież Franciszek: „Jezus Chrystus stawia nam wyzwania, zachęca nas i pomaga powstawać, gdy uważamy się za przegranych”

Franciszek3.jpg

Drodzy Młodzi, wreszcie się spotykamy. Dziękuję za to gorące powitanie. Dziękuję kardynałowi Dziwiszowi, biskupom, kapłanom, zakonnikom, seminarzystom i wszystkim, którzy wam towarzyszą

— powiedział Ojciec Święty, rozpoczynając 25. Światowe Dni Młodzieży na krakowskich Błoniach.

 

>Dzisiaj wszyscy tutaj przeżywamy święto wiary w ojczystej ziemi św. Jana Pawła II. Chciałbym im podziękować za to, że wymarzył i dał impuls do tych spotkań. Towarzyszy nam z nieba

— mówił papież, podkreślając że tak wielu ludzi z tak różnych narodów, kultur przybyło tutaj tylko z jednego powodu – „by świętować żywą obecność Jezusa pośród nas”.

Witam przybyłych jedynie z jednego powodu, by świętować żywą obecność Jezusa pośród nas. Zrozumieliście? Świętować Jezusa, który żyje pośród nas. A stwierdzenie, że żyje oznacza chęć ponowienia pójścia za nim. Czy jest jakaś lepsza okazja, by odnowić naszą przyjaźń z Jezusem niż umocnienie przyjaźni między wami. Czy istnieje lepszy sposób na umocnienie naszej przyjaźni z Jezusem niż dzielenie jej z innymi? Czyż jest lepszy sposób, by doświadczyć radości Ewangelii niż chęć zarażania jego dobrą nowiną? W wielu sytuacjach bolesnych i trudnych. To Jezus nas zwołał na ten 31 Światowy Dzień Młodzieży. I to Jezus nam mówi „Błogosławieni miłosierni albowiem to oni doświadczą miłosierdzia

— mówił Ojciec Święty.

Błogosławieni są ci, którzy potrafią przebaczać, mieć współczujące serce i dać innym to co w nich jest najlepszego Najlepszego, a nie tego co im zbywa

— mówił.

Drodzy młodzi, w tych dniach Polska, ta szlachetna ziemia przybiera się świątecznie. Polska chce być wiecznie młodym obliczem miłosierdzia. Na tej ziemi razem z wami i w łączności się z tymi młodymi, którzy nie mogą być tu z nami. Wszyscy razem uczynimy z tego dnia prawdziwe święto jubileuszu miłosierdzia. W ciągu lat przeżytych jako biskup nauczyłem się jednego – nie ma nic piękniejszego niż podziwianie pragnienia, zaangażowania, pasji, energii z jaką wielu młodych ludzi przeżywa swoje życie. To jest piękne. Skąd się to bierze. To piękne, gdy Jezus dotyka młodego serca, to są oni zdolni do wielkich działań. To budujące słuchać jak dzielą się swoimi marzeniami, pragnieniami, by przeciwstawiać się tym którzy mówią, że nie można nic zmienić. To ci których nazywam milczkami. Młodzi mają moc, by się temu przeciwstawić. Niektórzy tego nie są pewni. Odpowiedzcie. Czy można to zmienić? Otóż to jest dar z nieba, gdy możemy widzieć jak wielu z was stara się zmieniać istniejący stan rzeczy

— powiedział.

To wspaniałe, piękne i raduje się moje serce jak widzę jak bardzo jesteście żywiołowi. Kościół na was patrzy. Powiem więcej – świat na was patrzy i chce się od was uczyć, by odnowić swoją ufność w miłosierdzie ojca, który ma zawsze młode oblicze i nie przestaje nas zapraszać abyśmy należeli do jego królestwa, które jest królestwem wiecznego szczęścia, które prowadzi nas naprzód i jest zdolne byśmy umacniali te rzeczy. Pytam jeszcze raz. Czy rzeczy można zmienić? Serce miłosierne ma zawsze młode oblicze i odwagę, by porzucić wygodę, wyjść do innych, objąć wszystkich. Serce miłosiernie może być schronieniem dla tych, którzy nigdy nie mieli domu lub go stracili. Potrafi stworzyć atmosferę domu i rodziny dla tych, którzy musieli emigrować. Jest zdolne do współczucia i dzielić swój chleb z głodnym. Otwiera się, by przyjmować uchodźców i imigrantów. Powiedzieć, miłosierdzie wraz z wami to szansa, to otwartość, gościnność, współczucie, marzenia. Czy jesteście zdolni do marzeń? Kiedy serce jest otwarte, jest zdolne do marzeń, bo jest w nim miejsce na miłosierdzie, na czułość wobec tych, którzy cierpią, miejsce by stanąć obok tych, którzy w sercu nie mają pokoju, albo którym brakuje tego co potrzebne do życia lub brakuje im najpiękniejszej rzeczy – wiary

— mówił.

Chcę Wam też wyznać czegoś czego nauczyłem się przez te lata. Nie chciałby nikogo obrazić, ale napełnia mnie bólem, gdy spotykam ludzi młodych, którzy zdają się być przedwczesnymi emerytami. Martwi mnie gdy widzę ludzi, którzy rzucili ręcznik zanim rozpoczęli walkę i poddali się kiedy jeszcze nie zaczęli gry. Kiedy widzę młodych ze smutną twarzą, jakby ich życie nie miało żadnej wartości. To są ludzie młodzi, znudzeni i nudni, którzy zanudzają innych. To trudne, a zarazem jest dla nas wyzwaniem, gdy młodzi ludzie porzucają swoje życie w poszukiwaniu oszołomienia czy też owego wrażenia, że żyją, schodząc na mroczne drogi, które zmuszają ich do zapłaty wysokiej ceny. Zastanówcie się, pomyślcie o tych młodych, którzy taką drogę wybrali. Zastanawiające jest gdy widzisz młodych, którzy tracą swoje życie na uganianie się za sprzedawcami fałszywych iluzji

— powiedział Ojciec Święty.

W mojej ojczyźnie powiedzielibyśmy, ze jest to uganianie się za sprzedawcami dymu. Wchodzą w fałszywe iluzje, oszołomienia i kończą na niczym. Drodzy przyjaciele, zgromadziliśmy się, aby pomóc sobie nawzajem, bo nie chcemy by nas ograbiono z radości, emocji, marzeń, dając w zamian fałszywe złudzenia. Pytam was, chcecie dla waszego życia tego wyobcowującego oszołomienia czy poczuć moc, która powoduje, że czujecie się pełni. Oszołomienie czy moc łaski? Jest jedna odpowiedź, której nie sprzedaje się, której się nie kupi, która nie jest przedmiotem, ale jest żywa osobą, nazywa się Jezus Chrystus. I proszę o brawa.

Pytam was, czy można kupić Jezusa Chrystusa? Jezus Chrystus jest darem, prezentem naszego Ojca. Jest tym, który potrafi obdarzyć prawdziwą pasją życia. Prowadzi nas do tego byśmy nie zadowalali się byle czym. To on stawia nam wyzwania, zachęca nas i pomaga nam powstawać, gdy uważamy się za przegranych. To on pobudza nas do wzniosłych marzeń. Ktoś może powiedzieć to takie trudne marzyć o podniosłych rzeczach, iść pod górę, pod prąd. Ojcze ja jestem słaby, upadam, staram się, ale wiele razy upadam. Alpiniści, gdy idą w górę śpiewają piękną pieśń, o tym, że idąc do góry nie chodzi o to, by nie upadać, ale o to, by nie trwać w upadku. Gdy upadasz, to spójrz do góry, tam jest ręka Chrystusa, który mówi: „chodź, idź do góry”. Ręka Jezusa jest zawsze gotowa, by nas podnosić, gdy upadamy

— mówił Papież.

W tych dniach ŚDM Jezus chce wejść do naszego domu, do twego domu, do mojego domu, do serca każdego z nas. Jezus chce wejść i widzieć nasze niepokoje. Będzie czekał aż będziemy mieli odwagę, by mu się powierzyć. Będą to dni dla Jezusa. Ten, kto przyjmuje Jezusa uczy się kochać jak Jezus. Zatem pytam, czy chcemy życia pełnego? Zacznij od tego, byś pozwolił się wzruszyć. Miłosierdzie ma zawsze młodego oblicze, jak twarz Marii z Betanii, jak oblicze Maryi z Nazaretu, która będzie przez wszystkich nas będzie nazywana Matką Miłosierdzia

— podkreślił papież Franciszek.

źródło: wpolityce.pl

fot: youtube

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ