Odrzańskiej Drogi Wodnej korytarz ekologiczny czy transportowy

odra 2.jpg
zdjęcie ilustracyjne

Na przełomie lat 80. i 90. pojawił się niesprzyjający żegludze śródlądowej czynnik, był nim mniej lub bardziej sformalizowany ruch społeczny tak zwanych ekologów.

Członkowie ruchu podejmują skuteczne próby torpedowania wszelkich inicjatyw związanych z rozwojem najbardziej przyjaznego człowiekowi i środowisku transportu, jakim jest żegluga śródlądowa.

Podstawowa rola rzeki, transport, została zepchnięta na margines. Rzeka rozpoczęła swój byt jako korytarz ekologiczny. Ciągle pogłębia się techniczna katastrofa Odrzańskiej Drogi Wodnej. Proces ten nazywany jest renaturalizacją rzeki. Z tego mało szczytnego powodu międzynarodowe organizacje ekologiczne w lutym uroczyście obchodzą, w rejonie Nadodrza, Światowy Dzień Bagien.

Spory z ekologami

Odra jest rzeką międzynarodową. Dla jej sprawnego zarządzania obecny Rząd proponuje powołanie międzynarodowej komisji właściwej ds. żeglugi odrzańskiej. Obecnie jedyną płaszczyzną, na gruncie której doszło do porozumienia międzynarodowego w sprawie Odry, jest ekologia.

Od 1999r. we Wrocławiu istnieje Międzynarodowa Komisja Ochrony Odry przed Zanieczyszczeniami (MKOOpZ), której stronami są Rzeczypospolita Polska, Republika Federalna Niemiec, Republika Czeska. Głównym zadaniem komisji jest ochrona Odry przed zanieczyszczeniem.

Już dzisiaj nikt chyba nie pamięta jak to w 1998 r. ekologia była powodem konfliktu resortów w sprawie dalszego rozwoju Odry. Konstytucyjna zasada zrównoważonego rozwoju, różnie interpretowana przez naczelne organy właściwe do spraw żeglugi na Odrze, była powodem ich swoistego sporu.

Resort odpowiedzialny za politykę transportową, realizując zasadę zrównoważonego rozwoju, pragnął przywrócić Odrę europejskiemu systemowi dróg wodnych, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do zsynchronizowania w rejonie Nadodrza działań m.in. przemysłu, transportu wodnego i ekologii.

Innego zdania był resort odpowiedzialny za drogi wodne. Kierownik tego ministerstwa uważał, że Odrę należy przywrócić naturze. Minister ochrony środowiska zasobów naturalnych i leśnictwa R. Gawlik stwierdził w odpowiedzi na tezy zawarte w programie ODRA 2005: „Owszem, można myśleć o statkach [na Odrze], ale pasażerskich, o rejsach wycieczkowych z Berlina do Wrocławia. Do tego nie trzeba takich prac i takich nakładów jak do przewozów wielotonowymi barkami”.

Minister transportu i gospodarki morskiej E. Morawski w odpowiedzi na tę wypowiedź stwierdził: Wizji kajaków dopływających z Berlina do Wrocławia czy Opola nie zamierzam komentować.

Skutki renaturyzacji rzek

Działania organizacji ekologicznych doprowadziły do tego, że 80% brzegów Odry jest wpisanych do obszarów specjalnej ochrony przyrody Natura 2000. Rzeka z kompleksami lasów łęgowych, starorzeczy i wilgotnych łąk, stanowi jeden z najważniejszych korytarzy ekologicznych Europy Środkowej. Celem przyrodników jest stopniowe przywracanie naturalnego charakteru terenów nadodrzańskich. Jak twierdzą temu unikalnemu i bardzo wrażliwemu środowisku zagrażają plany rozbudowy żeglugi oraz infrastruktury przeciwpowodziowej.

Oprócz Odry do obszarów Natura 2000 wpisane są zbiorniki retencyjne służące od ich wybudowania do zasilania Odry w wodę. Coraz częściej najważniejszym celem zbiorników jest ochrona ptaków. Ekolodzy nie godzą się na budowę wielofunkcyjnych zbiorników retencyjnych, nie pozwalają prowadzić gospodarki wodnej na zbiornikach, zabraniają pogłębiania Odry, nie godzą się na budowę kolejnych stopni wodnych.

Renaturyzacja rzeki powoduje, że nasilają się ekstremalne przepływy na Odrze. Normą jest brak wody na odcinku Odry swobodnie płynącej, której natomiast nie brakuje na Odrze skanalizowanej. Głębokość tranzytowa (minimalna) na odcinku Odry swobodnie płynącej powinna wynosić 1,8 m. Niestety gwarantowana jest tylko przez kilkadziesiąt dni w roku.

Najgorzej jest na 335-kilometrowym odcinku Odry między Brzegiem Dolnym a ujściem Warty. To tutaj występują najniższe głębokości. Oprócz suszy mamy także nadmiar wody i powodzie (1997, 2010), a bez odpowiedniego użytkowania zbiorników retencyjnych w dorzeczu Odry nie ma możliwości prowadzenia transportu wodnego na Odrze. Takie warunki uniemożliwiają normalną eksploatację drogi wodnej.

Obecnie, aby statek mógł przepłynąć ze Śląska do portu w Szczecinie, należy wcześniej zgromadzić wodę między odrzańskimi stopniami wodnymi. Następnie woda zrzucana jest z ostatniego w kaskadzie stopnia wodnego w Brzegu Dolnym. Zrzuty zapewniają przez kilkanaście godzin odpowiednią głębokość nawigacyjną, jednak niszczą koryto rzeki (erozja) i nie są normalnym sposobem na uprawianie transportu rzecznego, a wystarczyłoby wybudować kolejne stopnie wodne zatrzymujące bezproduktywny spływ wody do morza.

Regulacja rzek

Stopnie wodne, których budowę na Odrze planuje Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, nie tylko będą sprzyjały transportowi rzecznemu, ale przede wszystkim dzięki retencji wody (magazynowaniu wody) zapewnią jej dostawę rolnictwu, przemysłowi, mieszkańcom, pozwolą uniknąć niebezpieczeństwa powodzi i wykorzystać wodę do celów hydroenergetycznych.

Regulacja rzeki wiąże się z korzyściami ekologicznymi, są to np. wspominana już redukcja emisji gazów cieplarnianych związana z przejęciem ładunków przez żeglugę oraz rozwojem nieemisyjnej hydroenergetyki. Powstające w wyniku budowy stopni wodnych rozlewiska są bardzo cenne przyrodniczo, przykładem tego mogą być retencyjne zbiorniki żeglugowe, których wartość przyrodnicza skutkowała umieszczeniem wśród obszarów Natura 2000. Sądzę, że żaden ze środków transportu nie wpisuje się tak doskonale w ideę ochrony środowiska jak transport rzeczny.

Transport rzeczny charakteryzuje się rekordowo niskimi kosztami środowiskowymi. Wszystkie badania przeprowadzone w celu oszacowania kosztów środowiskowych pokazują, że żegluga śródlądowa jest najbardziej ekologiczną gałęzią transportu. Regulacja rzek pozwoli zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych. Statki żeglugi śródlądowej emitują 5 razy mniej gazów cieplarnianych niż transport kołowy. Dodatkowo na 2020 rok wyznaczono zmniejszenie emisji o 20% w porównaniu do poziomu z roku 1990 i planuje się znacznie ograniczyć zanieczyszczenie do roku 2050. Inwestycje na rzekach objętych szczególnymi warunkami ochrony obszarów (Natura 2000) są możliwe. Odpowiedni dokument Komisji Europejskiej pt. „Wytyczne w sprawie żeglugi śródlądowej i obszarów Natura 2000” został opublikowany w październiku 2012 r.

Regulacja rzeki jest konieczna, gdyż zmniejszy liczbę wypadków na drogach kołowych, zminimalizuje szkodliwe skutki wypadków i zmniejszy stopień hałasu. Droga wodna nie zajmuje terenów, sprzyja ekorozwojowi i wypoczynkowi człowieka. Im więcej ładunków przewozimy żeglugą śródlądową, tym bardziej przyczyniamy się do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych i korków na ulicach. Gospodarcze wykorzystanie akwenów śródlądowych i m.in. przeniesienie części ładunków z dróg kołowych na drogi wodne może zmniejszyć emisję CO2 o ok. 12 mln ton rocznie. Przeniesienie ładunków na drogi wodne jest zgodne z wytycznymi płynącymi z tzw. Białej Księgi transportu, czyli planu utworzenia jednolitego europejskiego obszaru transportu i dążenia do osiągnięcia konkurencyjnego i zasobowo oszczędnego systemu transportu.

Zgodnie z nim Państwa Członkowskie UE do 2030 r. powinny przenieść 30% drogowego transportu towarów na odległościach większych niż 300 km np. na transport wodny, zaś do 2050 r. powinno to być ponad 50% tego typu transportu.

Kolejne zmniejszenie emisji może przynieść zabudowa rzek elektrowniami wodnymi i uzyskanie z elektrowni wodnych ok 10% energii elektrycznej. Szacuje się, że może to przynieść kolejną redukcję emisji o 20 mln ton CO2 rocznie. Większy udział odnawialnych źródeł energii (tzw. OZE) wynika m.in. z krajowego dokumentu „Polityka energetyczna Polski do 2030 roku” przyjęta przez Rząd 22 października 2009 r. Polityka wskazuje na cele, które nasze państwo powinno osiągnąć w zakresie odnawialnych źródeł energii. Jesteśmy zobowiązani do ich większego wykorzystania w bilansie energii finalnej – do 15% w roku 2020 i 20% w roku 2030. Jednym ze źródeł OZE jest energetyka wodna.

Budowa elektrowni wodnych oraz zbiorników wodnych wykorzystujących potencjał energetyczny zgromadzonej wody sprzyja transportowi rzecznemu. To nie jedyne korzyści z zabudowy rzek stopniami wodnymi.

Reasumując należy stwierdzić, że gospodarcze wykorzystanie akwenów jak najbardziej wpisuje się w Narodowy Program Rozwoju Gospodarki Niskoemisyjnej. Wykorzystanie akwenów do celów transportowych i do produkcji OZE może zmniejszyć emisję CO2 w kraju o ok. 10%.

Jak zapewnia obecny rząd, nie będziemy musieli wybierać między ekologią a transportem. Odrzańska Droga Wodna będzie zielonym korytarzem transportowym. 

autor: Jan Pyś

źródło: 

h

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ