Wałęsa znowu grozi puczem? Zapowiada, że wesprze KOD, a politycy PiS będą opuszczać stanowiska „w podskokach”

walesa6.jpg

Jak wyjdą dwa miliony, to będziemy stawiać ultimatum, że albo referendum, albo opuszczają stanowiska

— stwierdził stanowczo Lech Wałęsa w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, zapewniając że Komitet obrony Demokracji może liczyć na jego wsparcie.

Były prezydent widać mocno wierzy w taki obrót spraw. Na ripostę zdziwionego dziennikarza, że to mało prawdopodobne przy tak wysokim poparciu dla PiS, Wałęsa zapewnia, że politycy PiS będą opuszczać swój stanowiska „w podskokach”:

Bądź pan poważny, w podskokach, proszę pana. W podskokach

— rzucił.

Jak podkreślił, KOD jest dla niego jak Krajowa Komisja Porozumiewawcza Solidarności, czyli organu, który powstał w 1980 r. i czuwał nad powstawaniem regionalnych i zakładowych struktur związku. KOD w ocenie Wałęsy ma się porozumieć „z tymi, którzy są przeciwko obecnej władzy”, również z PO.

Były prezydent jest zdania, że wbrew słabnącej frekwencji na manifestacjach, KOD ma jeszcze szansę na dalszy rozwój. Oczywiście, jak mówi, muszą pojawić się ciekawe propozycje, a nastąpi to kiedy „dołączy paru ludzi” i on.

Nie chcę kierować KOD-em. Chcę im pomóc, ale reprezentując swoje myśli

— powiedział.

Poza „naprawą” sytuacji w kraju Wałęsa ma również pomysł na „naprawę” świata:

Proponuję malusieńką konstytucję dla Europy, a potem globalizacji, oraz dziesięć laickich przykazań, które powinny zostać uzgodnione ze wszystkimi państwami

— stwierdził były prezydent.

Do tradycyjnych ataków na PiS Wałęsa dołączył krytykę prezydenta Dudy, dla niego to „nieszczęście dla Polski”. Były lider „Solidarności” zastanawia się „co zrobić, żeby takie nieszczęścia się nie zdarzały”.

źródło: wpolityce.pl

fot: youtube

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ