POmaska łapała pokemony w Sejmie

PO.jpg

Polscy posłowie grywają w Pokemon GO. Posłanka Agnieszka Pomaska z Platformy Obywatelskiej próbowała łapać stworki na korytarzach sejmowych. A wydawałoby się, że to dla polityków miejsce pracy…

Pokemon GO to gra na smartfony stworzona na podstawie popularnej japońskiej kreskówki. Zadaniem gracza jest złapanie możliwie największej liczby wirtualnych stworków. Aplikacja wykorzystuje tzw. rozszerzoną rzeczywistość – czyli system łączący świat rzeczywisty z generowanym komputerowo. Gracz z telefonem przemieszcza się, wykorzystując do tego mapę. Pokemony łapie zaś dzięki aparatowi fotograficznemu, na który nałożona jest, generowana w czasie rzeczywistym, grafika 3D.

W praktyce oznacza to, że gracze muszą przemieszczać się ze smartfonem w ręku w poszukiwaniu nowych pokemonów. Same stworki pojawiają się w różnych lokalizacjach (najczęściej w parkach, muzeach, a także na ulicach). Po złapaniu pokemona można go trenować, a nawet wystawić do walki z innymi.

Okazuje się, że za Pokemon GO zabrali się też politycy. Posłanka PO Agnieszka Pomaska starała się łapać stworki w Sejmie.

Okazało się jednak, że GPS słabo tam działa

– donosi portal pulshr.pl.

Na temat gry głos zabrał Jakub Kulesza, poseł z ugrupowania Kukiz’15.

Sam nie łapię, ale nakryłem jednego kolegę z Nowoczesnej, który chodził po korytarzu z telefonem. Gdy zapytałem go, czy szuka pokemonów, to się bardzo speszył i uciekł

– wyjawił parlamentarzysta.

 

źródło: http://m.niezalezna.pl/84280-z-nudow-poslanka-po-szukala-w-sejmie-pokemonow

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ