Tomasz Arabski: nie będę odpowiadał na żadne pytania

arabski 2, tusk i zdrojewski.jpg

Po wielu unikach Tomasz Arabski, były szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w rządzie Donalda Tuska, wreszcie pojawił się w sądzie i zasiadł na ławie oskarżonych. Odmówił jednak odpowiedzi na pytania. – Nie przyznaję się do winy – stwierdził.

Przed warszawskim sądem trwa proces, który jest wynikiem prywatnego aktu oskarżenia złożony w imieniu części rodzin smoleńskich. Wniósł go ówczesny pełnomocnik mec. Piotr Pszczółkowski, obecnie sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Ukarania Arabskiego oraz czwórki innych urzędników Kancelarii Premiera domaga się 11 rodzin ofiar smoleńskiej katastrofy, m.in. bliscy Anny Walentynowicz, Bożeny Mamontowicz-Łojek, Janusza Kochanowskiego, Sławomira Skrzypka i Zbigniewa Wassermanna.

Inni oskarżeni złożyli wyjaśnienia, ale dotychczas Tomasz Arabski nie stawił się na żaden termin.

Stało się to dopiero dzisiaj. Arabski pojawił się w sądzie i zasiadł na ławie oskarżonych. Nie był jednak zbyt rozmowny – jak informuje obecny na sali rozpraw reporter niezalezna.pl – nie przyznał się do winy. Odmówił również odpowiedzi na pytania stron postępowania.

– Nie będę odpowiadał na żadne pytania – stwierdził.

 

foto: you tube

http://niezalezna.pl/84551-arabski-wreszcie-na-lawie-oskarzonych-nie-przyznal-sie-do-winy-odmowil-odpowiedzi-na-pytania

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ