Wałęsa idzie w zaparte: „Kiedyś jakaś teczka pojawiła się w Sejmie… Wszystko to lipa, podróbki, chęć oczernienia mnie”

walesa6.jpg

Co tu komentować?! To nieprawdopodobna bzdura! Cenckiewicza podejrzewam o paranoję, bo jak można pisać takie rzeczy? To on przecież wymyślił „Bolka”, a teraz idzie w podejrzeniach jeszcze dalej. Do czego to doprowadzi? O co jeszcze mnie oskarży? To się nie mieści w głowie

— mówi Lech Wałęsa w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim”, komentując doniesienia Sławomira Cenckiewicza.

Wałęsa wyraża nadzieję, że  w sprawie zabiorą głos byli funkcjonariusze UOP.

Przecież tam zginęły dwadzieścia dwie osoby! A funkcjonariusze UOP zostali posądzeni o to, że je zamordowali. Taki zarzut to nie przelewki. To poważne oskarżenie. Powinni zareagować

— mówi były prezydent. Dodaje, że stał się obiektem „podłych ataków”, choć nie czuje się winny w tej sprawie.

Jestem przyzwyczajony do ataków, zahartowany, ale nie mogę wykluczyć, że ktoś uwierzy w te brednie i teraz pchnie mnie nożem

— dodaje Wałęsa, odcinając się od wszelkich doniesień na jego temat.

Już nie wiem, jak się bronić przed takimi podłymi atakami! Proszę pani, ile to już tych teczek było? Teczka oficjalna w IPN, teczka Kiszczaka, teczka Hodysza, teraz teczka Grzegorowskiego… Kiedyś jakaś teczka pojawiła się w Sejmie… Wszystko to lipa, podróbki, chęć oczernienia mnie

źródło: wpolityce.pl

fot: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ