Owsiakowi po prostu puściły nerwy. Szkoda, że dojrzały mężczyzna nie potrafi oddzielić swoich przekonań politycznych od pracy, którą wykonuje

Woodstock_25.jpg

Woodstock odwiedzam od lat. Wielokrotnie słuchałem haseł wygłaszanych z Dużej Sceny na temat miłości, tolerancji, pokoju itp. W mediach słyszałem o apolityczności fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz imprezy przez nich organizowanej, jaką jest Przystanek Woodstock.

Dlatego też zaangażowałem się w wolontariat w służbie informacyjnej, czyli Pokojowy Patrol. Żyłem, jak wielu Polaków do tej pory, w przekonaniu, że jedna z największych imprez w Europie, nie jest związana z żadną opcją polityczną. Niestety zawiodłem się. W tym roku „maski” neutralności politycznej opadły.

Szanuj terrorystę!

Pierwszym sygnałem, który mnie zaniepokoił, było oświadczenie Jurka Owsiaka, wygłoszone po ostatnim koncercie dnia, dotyczące zamachu terrorystycznego w Nicei, przeprowadzonego przez muzułmanina z ISIS, w którym zginęły między innymi dwie młode Polki. Oprócz wyrazów współczucia, była i taka wypowiedź:

„Chcemy odnieść się do tego, co wydarzyło się w Nicei. Nie odgrodzimy się od siebie, nie wykopiemy rowów, nie zrobimy zasieków. Musimy coś zmienić w głowach. Na całym świecie. Przede wszystkim u polityków. To oni muszą coś zmienić. Reagując przemocą na przemoc, nie uda się nigdy osiągnąć nic dobrego. Musimy inaczej patrzeć na ludzi, na religię, na ich przekonania. Musimy szanować się nawzajem.”.

Czy to oznacza, że nie powinno się odgradzać od terrorystów, że powinniśmy usunąć zasieki, aby bojownicy państwa islamskiego mogli swobodnie przemieszczać się po Europie? Czy politycy powinni jeszcze szerzej otworzyć „drzwi Europy” i być jeszcze bardziej liberalni wobec tych, którzy chcą mordować naszych najbliższych?

Jak powstrzymać napływających ekstremistów i fundamentalistów islamskich, czy pisząc na asfalcie naiwne hasła jak w Belgii, czy Francji? Mamy biernie patrzeć na ich ekspansywną religię oraz opętańcze przekonania? Mamy szanować tych, którzy nie szanują nas?

Agitacja polityczna

Kolejną, mocniej zdeklarowaną wypowiedzią, było odniesienie się do ostatnich wyborów oraz do lidera rządzącej partii:

„Jest nas malutko. To większość w demokratycznych wyborach wybrała tych, którzy tak mówią. Takie są prawa wyborów w demokracji. Jeśli ktoś głosował na taki wybór, niech teraz sobie zrobi rachunek sumienia. Nikt nie może was obrażać w żadnej sprawie. Ja nie mogę, ktoś inny nie może i Jarek też was nie może.” – krzyczał szef WOŚP. Kiedy zakończył swoje przemówienie tłum zaczął skandować „J…ć PiS”, co nie spotkało się z żadnym protestem ze strony organizatorów.

Strzał w kolano?

Prowokowanie do wzbudzania antagonizmów politycznych i manipulowanie tłumem może w dalszej perspektywie nie opłacać się organizatorom. To nie fair w stosunku do artystów, którzy zagrali na tej wielkiej imprezie. Kilku z nich, których znam osobiście, ma zgoła odmienne poglądy, a jednak to nie przeszkadzało im, aby zaprezentować się na Dużej Scenie. Nierozsądnym zachowaniem Jurek Owsiak prowokuje obecną władzę do jeszcze większych restrykcji, co w konsekwencji może doprowadzić do nieopłacalności całego przedsięwzięcia i w konsekwencji zaprzestania organizowania festiwalu.

Wielu osobom będzie to na rękę. Rodzice wielu młodych ludzi przestaną się martwić o swoje pociechy. Kilkaset tysięcy uczestników corocznej imprezy na pewno będzie żałować, że nie będą mogły spędzić kilka dni w spartańskich warunkach w kłębach kurzu i umorusani po czubek głowy.

Owsiakowi po prostu puściły nerwy. Szkoda, że dojrzały mężczyzna nie potrafi oddzielić swoich przekonań od pracy, którą wykonuje. Z drugiej strony dobrze, że określił się politycznie.

autor: Krzysztof Detyna

źródło: gazeta Obywatelska

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Jeżdżę na Woodstock kilkanaście lat. Od razu zaznaczę, że nienawidzę POPISów. I rozumiem Pana tok myślenia, aczkolwiek mam własny. Jurkowi puściły nerwy. Woodstock był apolityczny dopóki polityka nie zaczęła się do Woodstocku dopier…. PO to zło takie same jak PiS, ale za ich rządów nikt nie kazał stawiać płotów na najpiękniejszym festiwalu świata. Nikt nie próbował w każdy możliwy sposób zniszczyć WOŚP i samego Jurka. To co zrobił potem jest robione według mnie oczywiście z woli przeżycia, a właściwie dla ratowania WOŚPU i Woodstocku.
    Inną sprawą i o wiele smutniejszą jest natomiast, że tylko Nowoczesna POstkomunistyczna lewica może mu to zagwarantować….

ZOSTAW ODPOWIEDŹ