8 C
Wrocław
KOD w oparach absurdu! Działacze komitetu przygotowują się do zejścia do konspiracji

KOD w oparach absurdu! Działacze komitetu przygotowują się do zejścia do konspiracji

kod_36.jpg

Tego mogliśmy się spodziewać! Członkowie Komitetu Obrony Demokracji przygotowują się do działalności „konspiracyjnej”. Ale nie chodzi wcale o to, że na pikietach i demonstracjach jest ich coraz mniej. Jeden z ideologów komitetu napisał właśnie odezwę, z której wynika, że władza wkrótce zakaże działalności komitetu, a członkowie będą musieli działać w warunkach konspiracji. Z kuriozalnej instrukcji dla KODowców dowiadujemy się też o nadciągających represjach ze strony władzy.

Nadciągają nad nasz świat ciemne chmury. Do mrocznych czasów należy się przygotować, a słowo „jawność” zamienić na słowo „konspiracja”. Już niebawem może się okazać, że kolejne demonstracje KOD-u będą nielegalne. Władze miejskie bowiem nie wydadzą na nie zezwolenia, bo się zmienią.

– wieszczy Przemysław Wiszniewski, „bojownik” o demokrację na stronie komitetobronydemokracji.pl.

 

Wiszniewski w swoim konspiracyjnym i bojowym szaleństwie podkreśla, że samo przejście do działalności konspiracyjnej spowoduje, że KOD będzie bardziej bojowy i konfrontacyjny. Ideologowi KOD marzy się bowiem wielka rozprawa z demokratycznie wybraną władzą. Czy ten człowiek chce rozlewu krwi? Najwyraźniej.

Wreszcie spełnią się sny co bardziej krewkich obywateli, aby nasza aktywność była bardziej konfrontacyjna, a więc w ich przekonaniu skuteczniejsza. Stanie się tak, jeśli się stanie, nie z inicjatywy KOD-u, tylko z woli złej władzy. Zamierzają od słów przejść do czynów. To będzie zatem również test dla tych, co dziś prężą muskuły, czy wytrwają.

– bredzi ideolog KOD.

Co jeszcze ma wydarzyć się w wielkiej bitwie z władzą? Zdaniem Wiszniewskiego dojdzie do gigantycznych represji, które rzekomo szykuje już władza. Zachęca więc członków KOD, by ci byli „odważni” i „nieugięci”

Problem w tym, że demonstranci będą musieli wykazać się odwagą, by w takich demonstracjach uczestniczyć, ponieważ będą one mogły być rozpędzane przez siły porządkowe. Uczestników i organizatorów mogą spotkać restrykcje ze strony władz.(…)Wychodzę z założenia, że trzeba się na najgorsze przygotować psychicznie zawczasu.(…) Zdaje się, że kończy się epoka legalnych zgromadzeń na terenie stolicy.

– Wiszniewski ciągnie swój egzaltowany wywód.

 

Kto ma więc stanowić trzon jednostek „szturmowych” konspiracyjnego KOD-u? Oczywiście najliczniejsza grupa uczestników pikiet i demonstracji, czyli…emeryci. Wiszniewski chce ich wysłać w bój, gdyż jego zdaniem, mają w tym spore doświadczenie. Kuriozalna teza? A jakże, ale pisze o niej sam autor „odezwy”.

Szczęśliwie, rekrutujemy się w pewnej części spośród emeryckiego grona (lub w wieku zbliżonym), więc fotografia rozpędzanego armatkami wodnymi i konną policją tłumu staruszków, nie zrobi dobrego wrażenia w świecie i nie przyniesie PiS-owskiej władzy splendoru.

– majaczy Wiszniewski.

Autor tej kuriozalnej instrukcji, pt. „Odwagi” zaznacza, że „straceńcza” misja bojowników KOD nie wystarczy, by w krwawym boju pokonać znienawidzoną władzę. Dlatego, zdaniem autora, należy budować struktury konspiracyjne.

Potrzeba nam również rozwagi i sprytu. I determinacji. Prawdopodobnie czeka nas swego rodzaju konspiracja. Do tego musimy mieć między sobą sprawnie funkcjonujący kontakt, którego nie trzeba koniecznie ujawniać. KOD buduje struktury. (…) Być może okaże się, że już tak jawnie nie da się o wszystkim rozmawiać. Zwyczajnie, dla naszego wspólnego bezpieczeństwa.

– twierdzi.

Rewolucyjne wywody Wiszniewskiego kończą się laurką dla Mateusza Kijowskiego, a w peanach na cześć lidera KOD wyraźnie widać elementy kultu jednostki. No cóż, widocznie członkowie i ideologowie KOD lubią stare metody i idee. W trakcie pikiet i demonstracjach komitetu często widywani są bowiem byli przedstawiciele partyjnego aktywu rodem z PRL, milicjanci oraz komunistyczni sędziowie i prokuratorzy. Oni wszyscy z mozołem budowali Polskę Ludową. Budowali ją  metodami, które z demokratycznym wyborem dokonanym jesienią ub. r. przez Polaków, nie mają nic wspólnego. Marzy im się więc PRL. Problem tylko w tym, że władza nie zwraca najmniejszej uwagi na Komitet Obrony Demokracji. Mało tego. Policja chroni ich pikiety, a wszelkie zgody na demonstracje wydawane są dla KOD bez zwłoki. Może właśnie ten brak zainteresowania rządzących i coraz mniejsze zainteresowanie Polaków dla działań komitetu, jest dla jego działaczy największym problemem?

źródło: wpolityce.pl

fot: youtube

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ