Gigantyczne zyski z przymusowej pracy

dolary.jpg

Jak podaje CNN, reżim Kim Dzong Una zarabia fortunę na niewolniczej pracy swoich obywateli. Robotnicy pracują zwykle 20 godzin na dobę, bez wystarczającej ilości jedzenia, pod stałym nadzorem – mówi twórca raportu, specjalny sprawozdawca ONZ w Korei Północnej zajmujący się prawami człowieka.

Z jego obserwacji wynika, że praktyka zmuszania ludzi do pracy poza granicami kraju zatacza coraz szersze kręgi, a liczba wykorzystywanych pracowników rośnie. Zdecydowana większość z nich jest zatrudniona w zaprzyjaźnionych z reżimem krajach, czyli Chinach i Rosji. Wielu jest też rozrzuconych po wielu krajach Azji, Bliskiego Wschodu, Afryki i Europy.

Z raportu ONZ wynika, że otrzymują kilkadziesiąt dolarów miesięcznie, a reszta pieniędzy trafia do rządu Korei Północnej. Reżim Kim Dzong Una ma na tym zarabiać rocznie od 1,2 do nawet 2,3 mld dolarów. Jak opisuje CNN, większość tych pieniędzy jest później wykorzystywana w programach wojskowych i jądrowych reżimu.

Szacuje się, że do niewolniczej pracy poza granicami Korei Północnej w zeszłym roku zmuszanych było ponad 50 tys. osób. Jednak CNN, powołując się na rządowe dane tego kraju, pisze, że ta liczba może być nawet dwukrotnie większa i może wynosić około 100 tysięcy osób.

źródło: gazeta Obywatelska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ