Śląsk Wrocław zremisował z Wisłą Płock 0:0

wks.jpg

Śląsk Wrocław bezbramkowo zremisował przed własną publicznością z Wisłą Płock w meczu inaugurującym zmagania 6. kolejki Lotto Ekstraklasy. Dla drużyny prowadzonej przez Mariusza Rumaka był to już piąte spotkanie w obecnym sezonie ligowym, w którym zachowali czyste konto.


Starcie przeciętnie spisującego się dotychczas Śląska z beniaminkiem z Płocka nie miało swojego zdecydowanego faworyta. Wrocławianie co prawda dopiero w poprzedniej kolejce stracili pierwsze gole w bieżącym sezonie ligowym, ale seria remisów i nienajlepsza postawa w ofensywie sprawiała, że zajmowali dopiero dziesiąte miejsce w tabeli. Ich dzisiejszy rywal mógł się pochwalić nieco lepszym dorobkiem punktowym, a zwłaszcza wygraną w ostatni weekend z wiceliderem rozgrywek – Jagiellonią Białystok (1:0).

Pierwsza połowa meczu nie przyniosła większych emocji. Jak na lekarstwo było również sytuacji podbramkowych. Gdy już jednak do takich dochodziło, pewnie między słupkami spisywali się bramkarze obu zespołów. Ciekawie zrobiło się dopiero w 23. minucie. Wówczas mocno z dystansu uderzył Peter Grajciar, ale dobrą interwencją popisał się Seweryn Kiełpin. W odpowiedzi z rzutu wolnego szczęścia szukał Dominik Furman. Z próbą defensywnego pomocnika Nafciarzy bez większych problemów poradził sobie Mariusz Pawełek.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Na boisku wciąż panował chaos i nieporadność. Z takiego stanu rzeczy starał się wydostać Lasza Dwali, który w 54. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego trafił w słupek. Od tego momentu optyczną przewagę uzyskali gospodarze. Podopieczni Mariusza Rumaka częściej gościli na połowie przeciwnika, jednak nie potrafili tego udokumentować golem. Mało tego, w 65. minucie to przyjezdni mogli wyjść na prowadzenie, kiedy piłka po strzale Siergieja Kriwca minimalnie przeleciała ponad poprzeczką bramki strzeżonej przez Pawełka. Skupiona głównie na defensywie Wisła do ostatniego gwizdka sędziego skutecznie murowała dostęp do własnego pola karnego, w efekcie czego wywiozła cenny remis z Wrocławia.

Śląsk tym samym już po raz piąty zakończył ligowe spotkanie z czystym kontem w obecnym sezonie. Z dorobkiem siedmiu oczek przesunął się na ósmą pozycję w tabeli. Nafciarze natomiast, dzięki podziałowi punktów, awansowali na szóste miejsce.

***

Śląsk Wrocław  Wisła Płock 0:0

Śląsk: Mariusz Pawełek – Mariusz Pawelec, Piotr Celeban, Adam Kokoszka, Lasza Dwali – Peter Grajciar, Filipe Goncalves – Ostoja Stjepanović, Ryota Morioka (76’ Łukasz Madej), Alvarinho – Bence Mervo (65’ Kamil Biliński)

Wisła: Seweryn Kiełpin – Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Tomislav Bozić, Patryk Stępiński – Dominik Furman, Siergiej Kriwiec (65’ Maksymilian Rogalski) – Dominik Kun, Dimitar Iliew, Giorgi Merebaszwili (46’ Arkadiusz Reca) – Jose Kante (76’ Emil Drozdowicz)

Żółte kartki: Filipe Goncalves, Ryota Morioka, Mariusz Pawelec (Śląsk)

źródło: http://www.radiomaryja.pl/sport/ekstraklasa-bez-goli-we-wroclawiu-slask-kolejnym-czystym-kontem/

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ