Złoty Pociąg: W poniedziałek nowe wiercenia. Czy uda się natrafić na ślady skarbu?

złoty 4.jpg

Ekipa poszukująca w Wałbrzychu pociągu z czasów II wojny światowej w poniedziałek rozpocznie wiercenia, w miejscu, gdzie do tej pory nie kopano. W sobotę na nasypie kolejowym prowadzone były prace porządkowe. 

Dotychczasowe prace poszukiwawcze prowadzone w okolicach 65. kilometra linii kolejowej Wrocław-Wałbrzych zakończyły się niepowodzeniem.  W poszukiwania zaangażowanych jest ponad 60 osób. To m.in. saperzy, chemicy, geolodzy i archeolodzy. Koszt wykopalisk to ponad 60 tyś złotych.

Eksploatatorzy w ciągu mijającego tygodnia wykonali m.in. dwa duże wykopy. Oba maja ponad sześć metrów głębokości i przecinają koronę nasypu kolejowego, aż do jego podstawy. W obu wykopach natrafiono na warstwę iłu. Początkowo wiązano z tym nadzieje, bo, jak twierdzili poszukiwacze, ten materiał Niemcy mieli wykorzystywać do ochrony obiektów – bunkrów i tuneli – przed bombardowaniami. Później jednak stwierdzono, że warstwa iłu to pozostałość po lodowcu.

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ