Bartłomiejczyk: Andrzej Duda tworząc ,,Międzymorze” uczyni z Polski polityczne mocarstwo regionu

duda - merkel ladne.jpg

Konceptualizacja ,,Międzymorza” nie jest projektem nowym. Już od czasów Józefa Piłsudskiego, a nawet i wcześniej jeśli sięgniemy do Korony Rzeczypospolitej Polskiej możemy odnaleźć próby jego tworzenia. Dlaczego polscy władcy z takim uporem usiłowali powołać do życia ten sojusz i na jakich zasadach ?

Otóż Polska będąc między dwoma potęgami jakimi są Rosja i Niemcy sama nie miała na tyle siły by przeciwstawić się dyktatowi, a gdy już podejmowała próby to kończyło się to tragicznie. Obecnie gwarantem niepodległości Polski są USA, jednak pozostaje otwartym pytanie czy w razie realnego konfliktu ten sojusznik okazałby Polsce pomoc, jeśli nawet tak to spóźnioną, ponieważ nasz kraj zniknął by już z mapy zanim wojska amerykańskie były by gotowe do przybycia. Dlatego koncepcja multilateralnej obrony opartej także na ,,Międzymorzu” zyskuje zwolenników. Dziś do argumentu przemawiającego za tą opcją dochodzi sama Unia Europejska. Państwa ,,Międzymorza” widzą i zdają sobie sprawę, że Niemcy rozdają tutaj karty i nie ma siły, przeciwwagi która by zatrzymała Berlin w jego pochodzie do unijnej dyktatury. Przykładem który przelał czarę goryczy stał się kryzys migracyjny.

To Niemcy zmusiły kraje Unii do podpisania wręcz tragicznego zobowiązania do przyjęcia imigrantów. Jednak wciąż w Polsce nie było u władzy opcji politycznej, która wyrażała by wolę oderwania się od Berlina i jego polityki by podążyć inną drogą. Dojście do władzy PiS wprawiło kraje Europy Środkowowschodniej w pewne ożywienie. Nagle spotkania stały się intensywniejsze a ich efektem są porozumienia jak choćby to militarne z Rumunią. Polska zacieśniła więzi z sojusznikami. Oni zaś zyskali silny kraj, który jest zainteresowany by wspólne interesy regionu reprezentować. Wobec zwrotu Polski z agresją wystąpiły Niemcy , które straciły możliwość wywierania tak silnego nacisku politycznego na ,,Międzymorze”. Polska wraz z krajami regionu zwarta i skoncentrowana stała się na tyle silna by odmówić wykonania porozumienia o relokacji imigrantów i wesprzeć w tym sojuszników. Berlin nie ma zatem już wpływu na to i siły by wpływ wymusić. Wraz z sprzeciwem nowego bloku, swoje sprzeciwy niemrawo zaczęły wyrażać inne państwa Unii. Polska zyskała potężny polityczny oręż.

Wraz z zacieśnianiem sojuszu, zwiększy się jej siła polityczna ale i bezpieczeństwo. Dziś Wojsko Polskie jest 18 armią świata, wraz z ,,Międzymorzem” wchodzi do pierwszej 10 a nawet puka nieśmiało do pierwszej 5. Prezydent Andrzej Duda doskonale zdaje sobie sprawę, że ceną za pełną suwerenność jest niechęć niemieckiej elity i ataki z jej strony, lecz cenę tą warto zapłacić, by zyskać własną siłę z którą czy owa elita chce czy nie będzie musiała się liczyć. ,,Międzymorze” to nie utopia lecz przemyślany projekt i nigdy nie było jeszcze tak dobrych warunków i tak silnego spoiwa jak dziś.

Arkadiusz Bartłomiejczyk

Jako politolog analizuję i komentuje wydarzenia w Polsce i na świecie, byłem organizatorem licznych konferencji naukowych poświęconych bezpieczeństwu Polski, które organizowałem jako prezes Wrocławskiego Koła Naukowego Politologów.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ