Oswajanie szkoły- czyli jak przygotować dziecko na rozpoczęcie roku szkolnego

szkoła i dzieci.jpg

Najlepiej powiedzieć siedmiolatkowi, że szkoła to przygoda, która właśnie się zaczyna. W żadnym razie nie można mówić, że skończyło się dzieciństwo, a zaczęły obowiązki. Porozmawiajmy z dzieckiem o tym, jak sami szliśmy do pierwszej klasy. I niech to będą przede wszystkim sympatyczne

opowieści. Można wykorzystać do tego czas, w którym zaprowadzamy i odprowadzamy „pierwszaka” ze szkoły. Dużo tu zależy od kreatywności rodziców. Jeśli widzimy, że coś naszemu dziecku sprawia trudność – pytajmy. Nie okazujmy zniecierpliwienia i nie przerywajmy mu – wtedy dowiemy się, co budzi jego niepokój i będziemy mogli odpowiednio zareagować. Warto spotkać się z wychowawcą i zapytać, jak nasz siedmiolatek radzi sobie w szkole. I nie podważajmy autorytetu nauczyciela w obecności dziecka, nawet jeśli wiemy, że mamy rację.

Bardzo istotne są rzeczy drobne – jeśli obudzimy naszą pociechę odpowiednio wcześnie, unikniemy rano nerwowej atmosfery, a jeśli nauczymy ją wiązania butów, poczuje się pewniejsza, że nie musi prosić o to nauczyciela. Pomagajmy, ale nie wyręczajmy – dopilnujmy, aby pierwszoklasista samodzielnie spakował tornister. Sprawdzajmy czy odrobił lekcje, a jeśli trzeba – wytłumaczmy i pomóżmy. Nie należy natomiast przesadzać z wymaganiami, musimy zaakceptować to, że każde dziecko ma inne możliwości i tempo pracy. Nasz synek czy córeczka nie musi być świetna we wszystkim – porozmawiajmy o tym, że na pewno się tego nauczy, bo po to właśnie jest szkoła. Ważne jest, byśmy nie obciążali świeżo upieczonego ucznia zbyt dużą liczbą zajęć dodatkowych. Po dniu w szkole jest przecież wystarczająco zmęczony! Zadbajmy o to, by czas wolny poświęcił na zabawę i miało dużo ruchu.

I przede wszystkim – bądźmy blisko dziecka.

źródło: ludzkasprawa.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ