Wrocław: Ludzie Solidarności – wystawa zdjęć Janusza Wolniaka (patronat medialny portalu)

ludzie solidarn.jpg

29.08 – Wrocław, ul. Zawalna 7, Salonik Trzech Muz (róg Żmigrodzkiej i Kasprowicza, wejście od podwórza)

Idea wystawy:
Dlaczego ludzie Solidarności?

Wystawa „Ludzie Solidarności” to owoc mojej reporterskiej pracy w Związku na przestrzeni ostatnich lat. To trudny wybór z tysięcy zdjęć dwudziestu kilku fotografii. Jestem tam gdzie są ludzie „Solidarności” czyli w zakładach pracy, na ulicach, na marszach, protestach, ale i na ważnych uroczystościach. Staram się uchwycić w locie tę autentyczną ludzką troskę o drugiego człowieka, bo związkowcy to ludzie empatyczni, to ludzie nad wyraz rozumiejący co, to bieda, co to brak pracy.

Od początku swojego dorosłego życia zawodowego jestem związany z ideą, światem wartości, które od 1980 roku niosła „Solidarność”. Kiedy rodził się Związek rozpocząłem studia na Uniwersytecie Wrocławskim. Przyjechałem w październiku do Wrocławia i tu już zostałem. Pierwsze moje ważne zdjęcia dokumentowały głodówkę kolejarzy. Byłem fotografem uczelnianego NZS (Niezależnego Zrzeszenia Studentów). Wszędzie gdzie miałem dostęp szedłem z aparatem. Te czarno-białe fotografie z lat 1980-81 ukazały się w mojej książce, albumie zarazem „Miesiące wolności”. Przed wydaniem tej publikacji znalazły się w różnych kilkunastu książkach. Ujrzały też światło dzienne na kilku wystawach, po raz pierwszy z okazji 30.lecia Związku w 2010 roku.

Te dzisiejsze zdjęcia są naturalnie moim subiektywnym wyborem. Przede wszystkim wybrałem tych, którzy do dzisiaj w żaden sposób nie odcinają się od wartości „Solidarności”. Drugim kryterium jest przystająca do koncepcji forma i walory estetyczne.

Mam nadzieję, że odbiorcy tej wystawy zobaczą żywych ludzi „Solidarności”. Media i wielu polityków przez ostatnie lata starali się mocno o to, by opinia publiczna odbierała związkowców jako ludzi nieodpowiedzialnych. Było przecież całkowicie odwrotnie. To rządzący niemal przez dekadę politycy upodlali naród, polskiego pracownika. Tych, którzy upominali się o godność pracy i płacy próbowano zaszczuć i wyrugować z życia publicznego. To się jednak nie udało. 
Mam nadzieję, że bohaterowie moich fotografii częściej będą uczestniczyli w uroczystościach rocznicowych, a nie w strajkach, protestach czy marszach.

Nie wyobrażam sobie Polski bez tych ludzi, bez ich zaangażowania i poświęcenia dla ludzi pracy.

Janusz Wolniak

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ