Biały Dom wciąż liczy na porozumienie o wolnym handlu. Francuzi i Niemcy mówią o fiasku negocjacji

ameryka.jpeg

KE zarzuciła we wtorek niemieckim i francuskim politykom, że „spisują na straty” porozumienie UEUSA o wolnym handlu (TTIP), bez wiedzy o stanie negocjacji.

Biały Dom poinformował zaś, że liczy wciąż na zawarcie porozumienia w tej sprawie do końca roku.

Unijna komisarz ds. handlu Cecilia Malmstroem powiedziała we wtorek, że jest nieco zdziwiona, iż niektórzy wzywają teraz do zaprzestania negocjacji ws. TTIP. Podkreśliła, że nie zdążyła jeszcze poinformować ministrów o swych najnowszych rozmowach z przedstawicielem USA ds. handlu Michaelem Fromanem.

Nie zgadzam się z opinią o załamaniu się negocjacji ws. TTIP

— oświadczyła, dodając, że negocjacje te są co prawda trudne, ale posuwają się naprzód.

Wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel powiedział w niedzielę w wywiadzie dla telewizji publicznej ZDF, że negocjacje dotyczące umowy o partnerstwie handlowo-inwestycyjnym (TTIP) między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską zakończyły się de facto fiaskiem. Gabriel, który jest też szefem współrządzącej w Niemczech SPD, a także ministrem gospodarki, zaznaczył, że Europejczycy nie mogą podporządkować się amerykańskim żądaniom.

Nie ma żadnego postępu”

— ocenił.

Jak podkreślił, podczas 14 tur rozmów dotyczących 27 rozdziałów umowy obu stronom nie udało się wypracować „żadnego wspólnego tekstu”.

Francuski sekretarz stanu ds. handlu zagranicznego Matthias Fekl zapowiedział we wtorek, że rząd Francji we wrześniu opowie się za przerwaniem obecnej rundy negocjacji w sprawie TTIP. Twierdził, że „nie ma już we Francji politycznego poparcia dla tych negocjacji”.

Amerykanie nic nie dają albo rzucają ochłapy”

— powiedział, zauważając, że sojusznicy „nie tak powinni negocjować”.

Stosunki między UE a USA nie są na odpowiednim poziomie”

— ocenił. Jego zdaniem „negocjacje należy jasno i definitywnie zakończyć, żeby ponownie je rozpocząć na dobrym fundamencie”.

Prezydent Francois Hollande oświadczył we wtorek, że Francja „nie chce utrzymywać iluzji”, iż umowę o partnerstwie handlowo-inwestycyjnym między Stanami Zjednoczonymi a UE można będzie zawrzeć „przed końcem roku” i mandatu prezydenta USA Baracka Obamy.

Niemiecki socjaldemokratyczny minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier ocenił we wtorek, że Unia Europejska i USA mają nadal dużo do zrobienia w rozmowach na temat standardów i procedur przygotowywanego porozumienia z USA o wolnym handlu.

Występując w Berlinie przed audytorium ponad tysiąca dyplomatów i przedstawicieli biznesu powiedział, iż obie strony są nadal „bardzo oddalone” od wysokiej jakości standardów i procedur, jakie UE zdołała wynegocjować dla oddzielnego unijnego porozumienia o wolnym handlu z Kanadą.

Biały Dom poinformował jednak, że mimo „zastrzeżeń” Hollande’a ma nadzieję na zawarcie umowy z Europą.

Nasze stanowisko nie zmieniło się: będziemy nadal pracować, aby doprowadzić do zakończenia negocjacji przed końcem roku”

— powiedział rzecznik Białego Domu Josh Earnest.

Podkreślił też, że stanowisko Waszyngtonu jest zbieżne z wyrażoną wcześniej we wtorek opinią Cecilii Malmstroem.

Earnest przypomniał, że w połowie września do Europy uda się Michael Froman, który – jak podkreślił – „jest wytrwałym negocjatorem, mającym ambitną wizję tego, do czego negocjacje te mają doprowadzić”.

Spodziewam się, że gdy pojedzie on do Europy (…) zaangażuje się w poważne dyskusje i, mam nadzieję, zdoła wypracować jakieś kolejne postępy”

— dodał Earnest.

Transatlantyckie partnerstwo handlowe i inwestycyjne (TTIP), przyszła umowa handlowa między UE i USA, ma doprowadzić do stworzenia największej strefy wolnego handlu na świecie. Docelowo ma wykraczać dużo dalej niż dotychczasowe porozumienia handlowe, polegające na redukcji stawek celnych. Umowa w swych założeniach przewiduje usunięcie barier regulacyjnych i wzajemne uznawanie standardów w celu obniżenia kosztów dla eksporterów, importerów i inwestorów.

 

źródło: wpolityce.pl

fot: youtube

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ