Afera reprywatyzacyjna sięga znacznie dalej, niż sądzono. „Fakt” wskazuje na kluczowych polityków prześwietlanych przez CBA

fakt.jpg

„Fakt” pisze, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie jest jedynym znanym politykiem, którego nazwisko pojawiło się w śledztwie Centralnego Biura Antykorupcyjnego dotyczącym afery reprywatyzacyjnej w Warszawie.

Według dziennika, śledczy przyglądają się działalności biznesmena Macieja Marcinkowskiego, który zajmuje się odzyskiwaniem działek i kamienic w stolicy.

Warszawskie stowarzyszenie Miasto Jest Nasze umieściło Marcinkowskiego w centrum mapy reprywatyzacyjnych układów w Warszawie.

I wygrali z nim w sądzie, gdy ich za to pozwał

— czytamy w „Fakcie” w tekście zatytułowanym „Kwaśniewski, Pitera, Kalisz pod lupąCBA”.

„Fakt” podkreślił, że w sprawie Marcinkowskiego w przeszłości interweniowała politykPO Julia Pitera i wspierała go w sprawie roszczeń.

Oficjalnie interwencje przedstawiała jako pracę posła na rzecz obywatela, ale mogły być podkładką dla urzędników, by jego sprawy przepchnąć (…). Sama Pitera wypiera się osobistej znajomości z Marcinkowskim. Tłumaczy, że interweniowała w jego sprawach jak w sprawach innych mieszkańców

— czytamy w dzienniku.

Maciej Marcinkowski jest biznesmenem, który od lat masowo skupował roszczenia do gruntów i budynków oraz przejmował najatrakcyjniejsze nieruchomości w stolicy.

Odzyskał nie tylko uznawaną za jedną za najatrakcyjniejszych działek w Polsce, działkę przy przedwojennym adresie Chmielna 70, ale również inne niezwykle atrakcyjne działki m.in. przy Pałacu Kultury od strony ul. Emilii Plater, teren pod dawnym Pałacem Karasia, działkę przy pl. Zamkowym oraz dwie działki znajdujące się na terenie szkół przy ul. Twardej i Foksal.

O tajemniczym biznesmenie Jan Śpiewak opowiadał również na łamach portalu wPolityce.pl CZYTAJ WIĘCEJ 

Z artykułu możemy się również dowiedzieć, że z Marcinkowskim mieli być związani były prezydent Aleksander Kwaśniewski i szef jego kancelarii Ryszard Kalisz.

Według gazety, śledczy sprawdzają czy znajomość biznesmena z byłym prezydentem nie była jednym z powodów zawetowania przez Kwaśniewskiego w 2001 r. ustawy reprywatyzacyjnej.

Prezydent tłumaczył wówczas, że nie podpisał ustawy, ponieważ „godzi w podstawowy dziś interes Polaków jakim jest stworzenie możliwie najlepszych warunków do rozwoju gospodarczego naszego kraju”.

To nie miało jednak nic wspólnego z rzeczywistością, bowiem jak pisze „Fakt” ustawa „likwidowała przede wszystkim proceder odzyskiwania cennych działek na rzecz odszkodowań za ich utratę w czasach PRL”. Gazeta zwróciła również uwagę, że biznesmen zasiadał w radzie fundacji Semper Polonia, której patronuje były prezydent.

źródło: wpolityce.pl/ „Fakt”

foto: fakt

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ