Prokurator w areszcie: odprysk afery podkarpackiej

prokuratura generalna.jpg

Prokuratorowi Zbigniewowi Niezgodzie uchylono immunitet. Sąd dyscyplinarny zgodził się na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Ta sprawa jest odpryskiem afery podkarpackiej, w której zatrzymana została znajoma Niezgody – Anna H. – była prokurator apelacyjna z Rzeszowa.
 
Śledztwo dotyczące korupcji i powoływania się na wpływy w instytucjach przez biznesmenów z Podkarpacia zatacza coraz większe kręgi. Łapówki (warte ponad milion złotych) od Mariana D. mieli przyjmować m.in. politycy, prokuratorzy i urzędnicy. Śledczy jako korumpowanych wymieniają wiceministra infrastruktury z PO Zbigniewa R., byłego dyrektora regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych z Krosna, byłego prokuratora apelacyjnego w Rzeszowie Annę H.

H. została wcześniej odwołana z funkcji Prokuratora Apelacyjnego w Rzeszowie. Marian D. przyznał się do stawianych mu zarzutów, złożył obszerne wyjaśnienia. Zarzuty postawiono również Pawłowi K., wiceprezesowi firmy paliwowej z Leżajska.
 
Dziś pojawiły się nowe wątki w sprawie, która jest odpryskiem afery podkarpackiej.
 
Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej wnioskował o uchylenie prokuratorskiego immunitetu Niezgodzie. Według informacji rmf24.pl postawiono mu cztery zarzuty korupcyjne oraz powoływanie się na wpływy.

W lipcu 2014 roku miało miejsce przeszukanie biur Anny H. jak i Zbigniewa Niezgody.
 
Niezgoda przez wiele lat był szefem Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie – tam gdzie pracowała Anna H. Pełnił również funkcje wicedyrektora departamentu w Ministerstwie Sprawiedliwości za rządów SL

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ