Wymyślony świat KOD-ziarzy. Przecież jakoś trzeba usprawiedliwić swoje istnienie

kijewski.jpg

KOD musi jakoś uzasadniać swoje istnienie. Snuje więc urojoną opowieść o zagrożonej demokracji i PiS-owskiej dyktaturze oraz wymyśla sposoby na pokonanie urojonego oprawcy.

Ponieważ jednak dotychczasowa narracja przestaje być wystarczającym paliwem dlaKOD-owskich silników, co widać wyraźnie po malejącym zainteresowaniu KOD-owskim akcjami, trzeba podgrzewać atmosferę wymyślaniem coraz to nowych bredni. I tak liderowi Komitetu, Mateuszowi Kijowskiemu udało się niepostrzeżenie wspiąć na wyżyny absurdu. Pan Mateusz zapowiedział utworzenie państwa podziemnego.

I tutaj chciałbym przewrotnie użyć takiego hasła: „1944 pamiętamy”. Może nie dokładnie 1944, ale pamiętajmy co robiła Polska podziemna, kiedy nie było państwa wolnego – budowała państwo podziemne

— stwierdził Kijowski.

Tą zapowiedzią lider KOD sam niechcący ośmieszył swój najnowszy pomysł. Bo nie jest z tą demokracją tak najgorzej, a opresje ze strony aparatu państwa nie są wyraźnie tak straszne, skoro można ot tak ogłosić, że zakłada się państwo podziemne i iść do domu spać spokojnie. To tylko dowód na to, że KOD-ziarze żyją w wymyślonym przez siebie świecie, pełnym wymyślonych zagrożeń i złych postaci, który tak na prawdę nie ma nic wspólnego z faktami.

A jakie są fakty? Te trzeba widocznie KOD-ziarzom każdego dnia przypominać. Wolą wyborców, którzy wypowiedzieli się w demokratycznych i wolnych wyborach władzę sprawuje dziś samodzielnie PiS, a prezydentem RP jest Andrzej Duda.

Co więcej, wyborcy nie tylko wypowiedzieli się w wyborach, ale z sondaży wynika, że swoje zdanie wciąż podtrzymują, kpiąc sobie z histerii rozsiewanej przez Kijowskiego i jego zauszników. Z najnowszego sondażu CBOS wynika, że prezydent cieszy się 64 proc. zaufaniem Polaków (to wzrost o 2 pkt proc. w porównaniu z lipcem), a premier Szydło ufa 55 proc. (wzrost o 1 pkt proc.). Są to najlepsze dotąd oceny prezydenta i premier w tym rankingu.

Może by więc tak lider KOD-u zajął się wreszcie jakąś poważną, uczciwą robotą zamiast łazić w te i z powrotem i zaklinać rzeczywistość, by wreszcie zaczęła przypominać tę z jego chorych rojeń? E, nieee. Musiałby Kijowski umieć robić coś konkretnego. Łatwiej łazić i gadać głupoty. Na szczęście lider KOD może to robić zupełnie swobodnie i całkiem bezkarnie. Takie opresyjne to nasze państwo…

Zdjęcie Dorota Łosiewicz

autor: Dorota Łosiewicz

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ