Pietkun: Polska jest – w oczach polskich muzułmanów – krajem tolerancyjnym. Oni, jak deklarują, nie będą w Polsce organizować zamachów i nawracać na islam siłą

islam.jpg

Polska jest – w oczach polskich muzułmanów – krajem tolerancyjnym. Oni, jak deklarują, nie będą w Polsce organizować zamachów i nawracać na islam siłą. Dopóki dominujący głos islamu w naszym kraju należeć będzie do muzułmanów mówiących po polsku.

Historia islamu w Polsce jest barwna i arcyciekawa. Bo islam ma tu od stuleci swoje tradycje. Spotykający się co piątek w białostockich domach modlitwy (meczet wciąż jest w budowie) potomkowie Tatarów do dziś z dumą mówią o tym, że Polska to ich ojczyzna. Że bronili Rzeczpospolitej przed Szwedami, Rosją, Zakonem Krzyżackim, a także przed Tatarami Krymskimi. Siekli ich równo szablami, nie bacząc na wspólną wiarę, zawsze odpowiadając najeźdźcom: „Ani Bóg, ani Prorok nie każą wam rabować, a nam być niewdzięcznymi, my was mamy za rabusiów, a naszą szablą was pokonując, zabijamy hultajów, a nie braci naszych”.

Co prawda raz zdradzili przechodząc z polskiego obozu pod tureckie chorągwie, ale po dwóch latach hetman Jan Sobieski, późniejszy król, wybaczył im i zakończył „bunt Lipków”, przyjmując Tatarów z powrotem pod polskie sztandary. Nigdy więcej nie zapomnieli, jaki kraj jest ich ojczyzną.

Ludzie Księgi

Kiedy z Europy Zachodniej dochodzą coraz to bardziej przerażające informacje o kolejnych zamachach terrorystycznych organizowanych przez muzułmanów i zawsze przeciwko chrześcijanom bądź ateistom, którzy przyznają się do chrześcijańskich korzeni – warszawski imam Nazer Charif denerwuje się.

–   To nie są muzułmanie – mówi mi zawsze, kiedy się spotykamy. – Koran, Mahomet zabraniają mordować ludzi. To terroryści zabijają, nie muzułmanie.

–   Ale przecież, cytując Koran, droga do raju ocieniona jest szablami – ripostuję.

–   W Koranie jest zapisane: „nie zabijajcie duszy, której zabijania Bóg zabronił, chyba że w sprawiedliwej sprawie. Mahomet (nie ma Boga prócz Allaha a on jest Jego prorokiem) mawiał również: „wasze życie i własność są święte i nienaruszalne między wami, aż do momentu, kiedy staniecie przed waszym Panem” – odpowiada mi imam i dodaje: – Terroryści popełniają zbrodnie i należy ich karać jak zbrodniarzy.

Rozmawiamy przy herbacie – on, muzułmanin i ja, katolik, bo „w religii nie ma przymusu”. Warszawski meczet zawsze jest dla mnie otwarty. Nie tylko dla mnie, bo może tu przyjść każdy i odpocząć na przykład podczas piątkowych modlitw.

Imam Charif przyjechał do Polski w czasie swoich studiów, w latach głębokiego PRL-u. Dzisiaj mówi doskonale po polsku. Podobnie jak większość warszawskich muzułmanów, którzy swoim egzotycznym wyglądem zwracają uwagę, a czasem budzą lęk. – Straszą was nasze brody, ot co – tłumaczy to Nezar Charif.

Obecnie, uśredniając szacunki meczetów, GUS-u i Kościoła Katolickiego, mieszka w Polsce około 30 tys. muzułmanów. Liczba jest płynna, bo religia jest sprawą indywidualną i opiera się na objawieniu prowadzącym do częstych nawróceń w jedną i drugą stronę.

Tomek, którego spotykam w meczecie, jest blondynem i jak ja studiował orientalistykę. Nauczył się arabskiego, przeczytał Koran i poczuł dotknięcie Allaha, przyjmując imię Mohammad. Pochodzi z katolickiej rodziny, ale przyjęcie islamu nie było dla niego trudne. W końcu jesteśmy Al Kitaab, czyli ludźmi Księgi. Podobnie jak Żydzi też wierzymy w jednego Boga i jego proroków: Abrahama (w islamie – Ibrahima), Mojżesza (w Koranie to Mose), Dawida (Dawuda) i Salomona (Sulejmana). Jezus (Isa) to dla muzułmanów kolejny prorok, ogromnie ważny, ale tylko prorok, po którym przyszedł ten najważniejszy – Mahomet – przynosząc ludziom Koran i Hadisy.

–   Konwersji jest niewiele – mówi. – Ale każdą witamy z ogromną radością.

Aby zostać muzułmaninem (co literalnie oznacza „poddany Allahowi”) należy posiadać intencję oraz wypowiedzieć wyznanie wiary tzw. szahadę, która brzmi: „Nie ma boga prócz Allaha, a Mahomet jest jego wysłannikiem”.

Terroryzm to nie islam

Wyznawców Allaha – niezależnie od pochodzenia, statusu i języka – łączy pięć filarów islamu. To wiara w Jedynego Boga, modlitwa, jałmużna, post w ramadanie oraz pielgrzymowanie do Mekki. Muzułmanin (sunnicki) powinien również pięć razy dziennie modlić się w ściśle określonych porach – pierwsza modlitwa zaczyna się przed świtem, a ostatnia powinna stanowić zwieńczenie dnia. Przed każdą modlitwą należy dokonać ablucji, czyli rytualnego obmycia. Kobiety i mężczyźni modlą się oddzielnie.

Podobnie jak w większości krajów świata wśród polskich muzułmanów dominują sunnici, wierni ortodoksyjnej tradycji Sunny, uznający wszystkich historycznych kalifów za prawowitych następców Mahometa. Szyici stanowią mniejszość – nie mają nad Wisłą żadnego meczetu, na obowiązkowe piątkowe modlitwy spotykają się w prywatnych salach modlitewnych.

Polscy muzułmanie mogą praktykować w Polsce swoją wiarę bez problemów. Takie incydenty jak wybicie szyb w gdańskim meczecie po 11 września 2001 r. czy wrzucanie nieczystości do meczetów – to wyjątki. Wyznawcy Allaha tworzą kilkanaście organizacji, wychowują dzieci zgodnie ze swoją wiarą, a nawet nawiązują dialog religijny z chrześcijanami (od 1993 r. działa Rada Wspólna Katolików i Muzułmanów). Największym problemem jest – jak mówią – codzienna modlitwa w środowisku, które żyje inaczej, według zupełnie odmiennego rytmu. Dla kobiet problem jest również noszenie chust i muzułmańskich strojów. Szczególnie dzisiaj, kiedy Europa pogrążona jest w strachu przez terrorystami zabijającymi z okrzykiem: „Allah jest wielki”.

Muzułmanie, z którymi rozmawiałem, odżegnują się od ich zdaniem „morderców bez żadnej wiary”. I nie ma znaczenia, czy pytam o terroryzm polskiego wyznawcę Allaha, czy przyjezdnego z któregokolwiek bliskowschodniego kraju. Czy oznacza to, że możemy czuć się bezpiecznie? Gdy wyrażam swoje obawy, moi rozmówcy uspokajają. Nawet wtedy, gdy w retoryce terrorystów Polska stanie po stronie krzyżowców prowadzących z islamem wojnę, to z pewnością nie będzie „szatanem szerzącym zgorszenie”. Jakaś to pociecha, choć niewielka.

autor: Paweł Pietkun

źródło: gazeta Obywatelska

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ