Paraliż, blokada miasta i zagrożenia dla mieszkańców – czyli 34 Maraton Wrocław.

Komentarz 1..jpg

Najprawdopodobniej ponownie powtórzy się paraliż i blokada Wrocławia w związku ze skandalicznym i całkowicie bezmyślnym pomysłem urządzania maratonu w centrum miasta i w jego głównych dzielnicach.

Jeśli komuś coś złego się stanie w temacie zdrowotnym – np. zasłabnie w tramwaju, autobusie, samochodzie w związku z zatrzymaniem pojazdów, albo nie będzie mu udzielona natychmiastowa pomoc, bądź też do jakiegoś mieszkania… nie dojedzie pogotowie bo nie będzie się mogło przebić przez sznur zablokowanych stojących samochodów – to za to wszystko karnie powinien odpowiadać natychmiast jeśli wydał zgodę lub nie protestował Prezydent Wrocławia z Organizatorami tego antyludzkiego i antydemokratycznego pomysłu i wydanej przez nich zgody bez liczenia się ze zdaniem przytłaczającej liczby przeciwników tego maratonu (  powyżej 85 procent ). A w przyszłości uczestnicy, organizatorzy i sponsorzy tego Maratonu niech sobie biegają na wszystkie strony świata – ale tylko poczynając od granic miasta nie wchodząc na jego powierzchnię.

 Ciekawe czy jeśli któremukolwiek z uczestników, organizatorów Maratonu zmarłaby osoba z powodu zasłabnięcia, zawału, wylewu powstałego wskutek długiego przebywania w zatrzymanym i stojącym w korku tramwaju, autobusie, samochodzie  lub niedojechania  do mieszkania, domu znanej nam osoby na czas pogotowia, straży pożarnej, policji – bowiem pojazdy tych służb zostały całkowicie zablokowane przez korki powstałe w wyniku odbywającego się Maratonu – to czy taka osoba, uczestnik Maratonu, jego Organizator lub osoba wydająca zgodę nie miałaby do siebie pretensji i czy ponownie w przyszłości byłaby za urządzaniem Maratonów w mieście. Jeśli tak – to powinna się leczyć psychiatrycznie, a Organizatorzy odpowiadać karnie.

O istniejącym już od jakiegoś czasu  przynajmniej teoretycznym zagrożeniu terrorystycznym także ktoś zapomniał. ( A raczej wiadomo kto ). Dziś nie jest czas na  organizowanie tak dużych imprez w plenerze i to jeszcze w zablokowanym mieście, gdzie jakby  „cos” to dojazd wyspecjalizowanych służb i jednostek specjalnych byłby wielokrotnie utrudniony niż gdyby taki maraton odbył się za miastem w otwartym i dostępnym zewsząd terenie.

I na koniec pewien „drobiazg”. Jakim prawem ktoś bezprawnie i bezczelnie wydał komunikat, rozporządzenie nakazujące mieszkańcom którzy zawsze stawiali swoje samochody na ulicach, na których ma się teraz odbywać Maraton, dlaczego osoby te już po godzinie 24 przed rozpoczęciem maratonu muszą swoje samochody usunąć pod groźbą zapłacenia kary w wysokości aż 613 złotych. Taka kara jest bezsensowna jak i bezprawna bowiem nakazuje ona pod groźbą finansową,  każdemu Obywatelowi posiadanie telewizora, radia bądź czytania prasy oraz korzystania z tych sprzętów głównie celem codziennego śledzenia  informacji napływających ze środków masowego przekazu ze szczególnym nastawieniem na wyszukiwaniu wszelkich  informacji o imprezach sportowych i rekreacyjnych odbywających się na terenie Wrocławia, lub zorganizować sobie usłużnych sąsiadów, którzy będą go z wypiekami na twarzy o takich imprezach z całą otoczką przepisów informować. Bezsens.

Żaden człowiek nie ma obowiązku idąc spać wiedzieć, że jutro odbywa się na terenie miasta jakaś impreza, a on będzie musiał za swoją niewiedzę o tym fakcie zapłacić karę w wysokości 613 złotych. W dodatku za imprezę, na której odbywanie  nie wyraziłby zgody gdyby go tę zgodę poproszono. A tu ani nie poproszono, ani nie zapytano. Tak wygląda kultura organizatorów Maratonu oraz wydających zgode na jego przebieg w mieście. Jak chodziło  o wybory do Parlamentu, Samorządowe lub na Prezydenta Wrocławia to np. PO i tych od Prezydenta stać było na wysyłanie ludziom do skrzynek tysiące ulotek, papieru, dzwonić z zapytaniami lub chodzić po domach jak pewni świadkowie. A dziś (10.09.2016) w temacie  Maratonu nastąpiło pełne tzw. olanie Obywatela i Wyborcy, który Wam tego nie zapomni, a wręcz przypomni oraz rozliczy w jakichkolwiek najbliższych wyborach. Oby ten Maraton był ostatnim takim maratonem odbywającym się na terenie miasta Wrocławia. I oby wszystko przebiegło bez strat, bez korków, bez zakłóceń normalnego życia mieszkańców oraz głównie bez jakiegokolwiek uszczerbku na zdrowiu i życiu uczestników oraz wszystkich mieszkańców Wrocławia i przebywających w nim gości.

Pozdrawiam serdecznie.

Mgr sztuki Waldemar Krowiński  – „Waldi”

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ