A. Jawor: O refleksie i prawie jazdy słów kilka

Bez tytułu.png

Ponownie piszę o polskich drogach. Znów skłoniła mnie do tego sytuacja, jaka spotkała mnie na drodze. Tym razem jednak, to ja jednak występowałem w roli głównej. Była jeszcze jedna aktorka i to też pierwszoplanowa. Mianowicie chodzi o sarnę. 

Wracałem do domu późnym wieczorem, droga była pusta. Z tego powodu w użyciu były światła długie, tzw. drogowe – duże udogodnienie, które przede wszystkim znacząco poprawia widoczność w nocy. Wydaje mi się, że to dzięki nim w porę zauważyłem zwierzę. Zdążyłem na tyle zwolnić (włączył się też ABS), że sarna minęła mój wóz o pół metra, może metr. Miałem szczęście, ale nie tylko, ale o tym zaraz. W drugiej części filmu widać również, jak innym razem  na drodze spotkałem konia. Wtedy jednak przez wieś jechałem wolniej, więc i bez problemu, bezpiecznie się zatrzymałem. (filmik pod artykułem)

Szczęście szczęściem, ale istotny był również refleks (pomijam sprawne światła i hamulce, które zresztą niedawno były zmienione, chodzi mi o sam czynnik ludzki). Wydaje mi się, że u mnie, jako u młodego, wysportowanego chłopaka jest on na bardzo dobrym poziomie. Wraz z wiekiem człowiek (nie tylko na drodze) ma coraz większe doświadczenie. Niestety również pewne jego cechy fizyczne zaczynają się zmieniać. Najbardziej cierpi szybkość, to często mówi się też o starszych bokserach, mają siłę, ale tracą szybkość. Wiadomo też, że prawo jazdy posiadają osoby od 18 rok życia, do osób o największym doświadczeniu życiowym. 

Zacząłem się zastanawiać, czy poza standardowym egzaminem i badaniami lekarskimi, kierowcy nie powinni mieć testów na, hmm jak to nazwać, reakcję? Po prostu wielu sytuacji można uniknąć, jeśli w porę się dostrzeże zagrożenie i odpowiednio zareaguje. Tak samo kierowcy F1 mają testy, polegające na tym, że w ciągu 5 sekund muszą się wypiąć z pasów i wyjść z kokpitu. Sam kiedyś przypadkowo odbyłem podobny test, gdy w samochodzie wybuchła mi gaśnica.

Być może, gdyby każdy kierowca oprócz normalnego prowadzenia, miał zdolność do błyskawicznej reakcji, na drogach mogłoby być bezpieczniej. Tu właśnie jest kwestia sporna, czy każdy, kto wie jak prowadzić samochód, jest zdolny kierować nim w ruchu drogowym. Wiek nie może być tutaj wyznacznikiem. Takie testy podniosą koszty, ale myślę, że poprawiłyby bezpieczeństwo na drogach. Gdyby nie refleks, prawdopodobnie zabiłbym sarnę, a sam miałbym przód samochodu do remontu.

Swoją drogą polecam wideo rejestrator, nie dość że potrafią zarejestrować ciekawe (lub niebezpieczne) sytuacje na drodze, to czasem również rozwiązać sporne sytuacje.Mój kosztował mnie ok. 250 zł, a jakość obrazu nawet w nocy jest bardzo dobra! Model kamerki jest w opisie filmu, ale również na priv udzielę kilku informacji gdzie i jaki zakupić.

ja

Autor: Aleksander Jawor

Student Politechniki Wrocławskiej, angażujący się w akcje społeczne w Jeleniej Górze i Wrocławiu, szczególnie te przypominające o historii Polski. Ponadto sportowiec – kolarstwo jest jego pasją. Autor bloga alekjawor.blogspot.com

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ