Co dalej z Narodowcami RP?

chojecki.jpg

Od kilku dni nie milkną głosy wokół piątkowego oświadczenia Mariana Kowalskiego o rezygnacji z działalności w ramach stowarzyszenia Narodowcy RP.

Wydawałoby się niewzruszony filar Narodowców upadł z całym impetem powodując niemałe zamieszanie wśród środowisk patriotycznych.

Główną kością niezgody były podobno kwestie ideologiczne oraz stosunek do Kościoła Katolickiego, lecz w wielu opublikowanych oświadczeniach pojawia się postać niejakiego Pawła Chojeckiego.

Obecnie pastor-celebryta, występujący w swojej własnej TV w programie „Idź pod prąd”, niegdyś nikomu nieznany, działający lokalnie założyciel Kościoła Nowego Przymierza w Lublinie.

Dzięki wizytom Mariana Kowalskiego zyskał popularność a co chyba cenniejsze dla samego pastora-zwolenników i sponsorów.  Kto więcej stracił na tej relacji?

Marian Kowalski nagle stał się człowiekiem niepewnym politycznie, kapitanem, który w chwili próby zostawia swój statek wraz z całą załogą.

Współpraca w ramach stowarzyszenia Narodowcy RP układała się znakomicie, w całym kraju oraz zagranicą powstawały nowe struktury, przybywali działacze. Sielanka trwała do momentu pojawienia się Chojeckiego. Z całej Polski do Narodowców dobiegały apele wołające o sprzeciw wobec  głoszonych przez pastora w obecności Mariana Kowalskiego herezji godzących nie tylko w dobre imię Kościoła Katolickiego ale szkalujących również wartości chrześcijańskie i opluwających samą postać Jana Pawła II.

Narodowcy RP jako organizacja z założenia świecka, co również wynika z jej deklaracji ideowej, toleruje różne wyznania-wśród działaczy obecni są m.in. rodzimowiercy- jednak na tak jawną wrogość wobec całego dorobku kultury chrześcijańskiej nie mogła stać obojętnie.

Hasła głoszone przez Pawła Chojeckiego to czysty populizm, demagogia mająca na celu zdobywanie nowych „wyznawców spiskowej teorii dziejów”. Odbiorcom kanału „Idź pod prąd” może się wydawać, że oto mają przed sobą Marcina Lutra XXI wieku i chyba o taki efekt najbardziej chodzi pastorowi.  Przyjaźń z Chojeckim stawia Mariana Kowalskiego w niezbyt dobrym świetle a jego wcześniejsze wypowiedzi tracą na wiarygodności. Były prezes Narodowców wielokrotnie podkreślał „Nie dajcie się podzielić”- teraz można to włożyć między bajki.

Podzielona prawica jest niestety jak nowotwór, który od lat toczy polską politykę.

Narodowcy RP deklarują, że nie zawieszają działalności.  W Polsce sztandar złożył jedynie oddział z Zielonej Góry w programie „Idź pod prąd” przy nieukrywanej afirmacji zarówno pastora jak i Mariana Kowalskiego.

Kto stanie za sterem Narodowców RP i poprowadzi ich dalej w walce o Wielką Polskę?

Naturalnym kandydatem wydaje się być Adam Kwocz, obecny wiceprezes stowarzyszenia, znany zwłaszcza ze swej działalności na Dolnym Śląsku.

 

N.L.

 

źródło fot.: http://nl24.tv/

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ