Martin Schulz zarzuca Polsce brak lojalności wobec Berlina ws. uchodźców. „A gdyby Niemcy tak przestały te kraje wspierać?”

Martin Shultz2.jpg

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz zarzuca w wywiadzie z dziennikiem „Frankfurter Allgemeine Zeitung” krajom Europy Środkowej i Wschodniej, w tym szczególnie Polsce, brak lojalności wobec Niemiec w kwestii polityki uchodźczej.

Niemcy były gotowe wziąć na siebie ogromny ciężar i zostały opuszczone przez inne kraje członkowskie UE

— skarży się Schulz. Według niego Niemcy „nie uprawiały żadnego moralnego imperializmu”, tylko wzięły na siebie odpowiedzialność za całą sytuację, bo „są największym krajem UE”.

Inaczej się nie da. Ale inne państwa Unii wykazały się tu wyjątkowym brakiem lojalności. A gdyby Niemcy tak przestały te kraje wspierać? W końcu Niemcy ponoszą także z tego tytułu ogromne koszty, a kraje te dalej nie chcą przyjmować uchodźców

— mówi szef PE i europoseł Socjalistów. Jego zdaniem Republika Federalna ma w tej sytuacji prawo powiedzieć, że „należy przemyśleć politykę europejską i podział obciążeń finansowych w Unii”.

Te 17 mld euro, które corocznie płyną z budżetu UE do Polski są współfinansowane przez ciężko pracujących obywateli Niemiec

— przekonuje Schulz i porównuje politykę Europy wobec Rosji do kryzysu uchodźczego.

Członkowie UE, którzy obawiają się Rosji, otrzymują pomoc militarną oraz „realną a solidarność” w postaci sankcji nałożonych na Kreml. Gdy nagle przybywają uchodźcy te same kraje, które wczoraj domagały się solidarności, nagle nie są gotowi ją okazać

— twierdzi i wzywa do „znalezienia solidarnego rozwiązania dla problemu uchodźców na nieformalnym szczycie UE w Bratysławie”.

źródło: wpolityce.pl

fot: youtube

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ