Mariusz Rumak: Ciężko zebrać słowa, żeby opisywać to spotkanie

Mariusz_Rumak_15_07_2016_fot_Paweł_Sasiela.jpg

Śląsk Wrocław był wyraźnie słabszy od białostockiej Jagiellonii w przegranym 0:4 meczu przed własną publicznością. To druga domowa porażka zielono-biało-czerwonych z rzędu.

Trener WKS-u nie ukrywał, że to rywale byli w piątkowy wieczór wyraźnie lepsi. Mariusz Rumak skupia się teraz na kolejnym czekającym wrocławian starciu, bowiem już w czwartek Śląsk zagra w Bytowie mecz 1/8 finału Pucharu Polski. Wówczas na błędy nie będzie już miejsca, bowiem brak zwycięstwa będzie oznaczał pożegnanie z pucharową przygodą.

Mariusz Rumak:

– Trzeba powiedzieć, że Jagiellonia była dzisiaj zdecydowanie lepszym zespołem od Śląska Wrocław. Szczególnie w pierwszej połowie. Uczulałem swoich piłkarzy, że nie możemy tracić piłek w środku pola, a traciliśmy ich wielką liczbę. Rozdawaliśmy prezenty, w związku z czym dobrze dysponowany przeciwnik skrzętnie z nich skorzystał w pierwszej połowie. Druga połowa też rozpoczęła się od starty bramki. Ciężko zebrać słowa, żeby opisywać to spotkanie, bo państwo to widzieli. Natomiast w takich momentach, kiedy zespół przegrywa u siebie i to wysoko, nie jest pytaniem co zrobić z tym meczem, który się odbył, ale jak się przygotujesz do kolejnego, jak zareagujesz na to co się wydarzyło. Jest to dzisiaj wielki test dla nas wszystkich, bo łatwo jest być zespołem wtedy, kiedy zespół wygrywa. To jest szalenie proste. Natomiast jest to dla mnie nowe wyzwanie w momencie, gdy zespół przegrał dwa mecze z rzędu i na pewno ci piłkarze potrzebują wsparcia. Takie wsparcie otrzymają ode mnie i naszego sztabu. Bo nikt na pewno nie odmówi im chęci. Możemy im odmówić braku precyzji, możemy im odmówić niewygrywania pojedynków w obronie i ataku, ale na pewno nie chęci. Nie chcę powiedzieć, ze ten zespół potrzebuje czasu, ale na pewno było to takie spotkanie, w którym po raz kolejny zaryzykowaliśmy troszkę innym ustawieniem i się okazało w pierwszej połowie, że było to nietrafione. Dało nam jednak kilka informacji na kolejne spotkania, więc dzisiaj najważniejsze jest przygotowanie do meczu, który musimy wygrać, żeby grać dalej w Pucharze Polski, czyli czwartkowego spotkania z Bytovią Bytów. 

źródło: dolny-slask24h.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ