Właściciele nieruchomości zbombardowanych, spalonych, wyburzonych w Warszawie i w Polsce niech pozywają o odszkodowania Niemców

powstanie warszawskie 2.jpg

Czarę goryczy i niesprawiedliwości przelał dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej mec. Grzegorz Majewski. Zwrócił się on teraz o zawieszenie go w tej funkcji w związku z kontrowersjami wokół działki obok Pałacu Kultury, pod dawnym adresem Chmielna 70.

Ta działka miała właścicieli, obywateli amerykańskich i duńskich, którzy jeszcze w PRL-u otrzymali odszkodowanie za swoje mienie. Pan dziekan, korzystając z politycznego przyzwolenia, pozyskał dokumenty i stał się współwłaścicielem działki o wartość 160 mln zł.

Jak hieny cmentarne

Czy to jest jego wina, skoro „wszyscy”, którzy mogli, od lat to robili w całej Polsce i za granicą, łącznie ze służbami i chyba w dużym stopniu też dzięki nim! W ten sposób w Krakowie na podstawie dokumentów notarialnych z całego świata oddawano WSZYSTKO.

Urzędnicy krakowscy z politykami wiedzieli, co jest właściwie bezpańskie i potem tworzyli za pieniądze nowe-stare dokumenty w różnych krajach.

Podobny proceder uprawiany jest od lat w odniesieniu do mienia zabużańskiego. Organizatorzy takich przekrętów okazali się wyjątkowo przedsiębiorczy. Nie tam, gdzie z mozołem trzeba tworzyć majątek dla dobra gospodarki kraju, czyli w produkcji – zostawiając tę domenę frajerom – sami zajęli się biznesem trochę jak hieny cmentarne, opartym na fałszerstwach dokumentów i ksiąg wieczystych.

Odbudować prewencję

Okazuje się, że prawo nie funkcjonuje wobec „elit”, bo na tych niby elitach opiera się cały zachodni system tzw. wartości demokratycznych. Chodzi o to, by elity akceptowały największe bzdury. Po to zapewniono im całkowitą bezkarność w działających mechanizmach korupcyjnych. Od czasu do czasu SYSTEM wybiera najczęściej odrzuconego bądź zbyt zachłannego i go karze.

W przypadku pana mecenasa sprawa wydaje się prosta, wystarczy ustalić (około 6 miesięcy) czy podrabiano, antydatowano, gmatwano i mataczono w sądach i księgach hipotecznych oraz w Urzędzie Stołecznym (gdzie pracowała jego żona) i osądzić w ciągu 3-4 miesięcy (dożywotnio odebrać uprawnienia adwokackie plus adekwatne grzywny w stosunku do wartości działki). Nic się nie zmieni. To są tylko rozgrywki wewnętrzne. Należy czekać na ujawnienie list właścicieli nielegalnych kont bankowych i degradacje oraz zmniejszenie emerytury niektórym wysokim oficerom policji (niektórym generałom, pułkownikom i innym) oraz postawić na odbudowę prewencji, bo obowiązkiem Państwa jest przestępstwom zapobiegać, a nie czynić z obywateli przestępców.

Nie było już własności

Większość z nas jest przekonywana, że dekret Bieruta zabierał wyłącznie cudzą własność, bo władza była taka wredna.

Jednak trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, po zniszczeniach dokonanych przez Niemców po wojnie często nie było już żadnej własności. Ta własność warszawskich kamienic przemieniła się w gruzy, bez ulic, bez całych dzielnic, które zostały wyburzone bombami i metodycznie wypalone przez niemieckie wojsko. Komendant, który w ciągu dwóch dni wymordował wg. szacunków 180 tys. cywilnych mieszkańców, bez kary dożył do naturalnej śmierci w Niemczech na stanowisku burmistrza jednego z miast. Warszawa została doszczętnie i barbarzyńsko zniszczona z całą swoją infrastrukturą. Była to jedna wielka ruina, bez wodociągów i kanalizacji. Zatem te działki, a właściwie gruzowiska, miały już tylko potężną wartość ujemną.

Wysiłkiem całego narodu

Odbudowa miasta zniszczonego w 85% odbyła się kosztem wielokrotnie większym niż budowa nowego miasta. Stało się to możliwie dzięki wysiłkowi całego narodu!

Wstyd i kompromitacja. Czy można być tak naiwnym, by nie rozumieć prostej prawdy, że właściciele zrujnowanych nieruchomości nigdy nie byliby w stanie odbudować tak zniszczonego miasta?

Jednocześnie trudno sobie nawet wyobrazić, by naród chciał w swoim poświęceniu odbudowywać ulice i domy Warszawy i później lekką ręką podarować je byłym właścicielom, a właściwie fałszywym spadkobiercom, czyścicielom kamienic, łobuzom, którzy wyrzucili lokatorów na bruk, a opornych zamordowali.

Ci ludzie, którzy podarowali nam Warszawę, już w większości nie żyją. Dlatego łatwo handlować ich darowizną i dobro publiczne zamieniać w prywatę. Ktoś, kto to robi, jest do cna zdemoralizowany i powinien ponieść karę razem z zamieszanymi prawnikami, reprezentującymi zawód zaufania społecznego. Kto wychował i wykształcił tą perfekcyjną mafię złodziei?

Cała Polska odbudowywała Warszawę. Wszystkim pracującym w Polsce potrącano z wynagrodzenia 3% podatku na odbudowę stolicy. Ten podatek płaciliśmy do końca grudnia 1970 roku!

Jednocześnie uczniowie wszystkich szkół podstawowych, średnich i wyższych mieli obowiązek pomagania w odbudowie Warszawy. Na przykład we Wrocławiu uczniowie wszystkich szkół musieli odgruzowywać miasto z ruin, a odzyskaną i wyczyszczoną cegłę ułożoną w pryzmy, wozacy swoimi furmankami zawozili na stację. Tam ładowano cegły do wagonów jako dar Wrocławia dla Warszawy! I ten obowiązek odbudowy stolicy był chętnie wypełniany przez wszystkich. Tak było we wszystkich zburzonych miastach Polski, cegły z odzysku zburzonych budowli szły do Warszawy.

Nikt nie dostawał ani grosza za odgruzowywanie miasta i darowanie cegieł Warszawie. To był dar całego narodu dla stolicy, a nie dla właścicieli kamienic, czy, jak się okazuje, złodziei.

Pospolita kradzież

Przechodzę do sedna sprawy. Powołany 22 lipca 1944 rząd PKWN postanowił udowodnić światu, że Warszawa nadal będzie stolicą Polski i zostanie odbudowana. Tamten rząd mógł wybrać na stolicę naszego kraju dowolne miasto, to on o tym decydował. Czy może ten rząd PKWN „platforma” powinna oskarżyć o winę za przekręty i złodziejstwo?

Niemieccy stateczni ojcowie rodzin rozkazem Hitlera po upadku Powstania Warszawskiego zostali wcieleni do Wermachtu, by palić, wysadzać domy i niszczyć Warszawę oraz by wysiedlić mieszkańców wysyłając do obozów. Dziś nikt nie zgłasza o to pretensji do Niemców, nie obciąża kosztami. Jakby nic wrócili do swoich rodzin.

Bez dekretu Bieruta o nacjonalizacji prywatnej własności w Warszawie, nikt nie byłby w stanie odbudować stolicy. NIKT! Taka jest prawda.

Wszystkie nieruchomości, cała infrastruktura zbudowana w Warszawie w czasach PRL, to własność narodu, nas wszystkich. Nikt nie ma żadnego prawa do „zwrotu jego majątku”. NIKT! Każdy budynek darowany przez władze III RP byłym „właścicielom” jest bezprawiem i kradzieżą.

Kraków był nietknięty wojną, śmiało mógł zostać stolicą, tym bardziej że kiedyś nią był. Gdyby Kraków został stolicą Polski, to morze gruzów w Warszawie z parcelą pełną gruzów, nie miałoby żadnej wartości. Kto kupiłby parcelę w zagruzowanym mieście?

Tylko dzięki dekretowi Bieruta Warszawa została odbudowana i jest stolicą Polski. Tylko dzięki rządowi PKWN odbudowano zniszczone miasto. To PRL zbudował od podstaw stolicę! Wszyscy dawni właścicieli działek i nieruchomości zniszczonych, zbombardowanych, spalonych i wyburzonych w Warszawie i w Polsce, powinni pisać pozwy o odszkodowania do Niemiec, do Strasburga!

Zawiodło prawo i prawnicy

Gdy w normalnych warunkach właściciel lokuje swój majątek w akcjach firmy, która nagle plajtuje, a on wszystko traci – żadne państwo, żaden naród nie rekompensuje straty. Wojna i utrata budynku jest właśnie takim przypadkiem; zbudowana czy kupiona nieruchomość wydawała się świetną akcją, ale straciła całkowicie wartość, narażając na straty innych, którzy w tej nieruchomości mieszkali i płacili czynsz.

Czyżby SOLIDARNOŚĆ miała się okazać największym przekrętem społecznym i cywilizacyjnym, spiskiem nieuczciwych prawników? Przejmowanie wartości odtworzonej od podstaw przez państwo i obciążanie odpowiedzialnością majątkową całego narodu jest amoralne i kwestionuje cały dotychczasowy dorobek cywilizacji, prowadząc nas ku społecznej katastrofie. Trzeba mieć pretensję do przywódców politycznych w wolnej Polsce. Ale przede wszystkim trzeba mieć pretensje do postaw moralnych przedstawicieli prawa, którzy zawiedli, wykorzystali narastającą patologię i żerowali na niej.

Niech nareszcie każdy agresor, każdy burzyciel mienia cywilów i morderca ludności niezwłocznie zacznie płacić odszkodowania i reperacje wojenne i odpowiada za ludobójstwo! – tego potrzebuje nasza cywilizacja!

autor: Leszek Pieczyński

źródło: gazeta Obywatelska

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ