Kijowski: Jeśli Kaczyński cytuje Stalina, to nie powinno dziwić porównywanie go do niego

a6f4def0e23549f2a556708be988e2cd.png

Liderowi tzw. Komitetu Obrony Demokracji znów dopisuje dobre samopoczucie. Mateusz Kijowski powiedział w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, że na sobotniej manifestacji KOD-u było około… 45-50 tys. ludzi. Przypomnijmy, że dane policji mówią o 12 tys. uczestników.

Nie był to nasz największy marsz, ale nie mamy powodu, żeby narzekać na frekwencję

— mówi eufemistycznie Kijowski.

Na aktywiście nie zrobiły wrażenia szyderstwa z katastrofy smoleńskiej i wizerunek Jarosława Kaczyńskiego upozorowanego na Stalina, jakie można było zauważyć na plakatach uczestników marszu „Jedna Polska – dość podziałów”.

Ludzie odreagowują. Jeśli prezes PiS dzieli ludzi, to może się narazić na ostre komentarze

— próbuje tłumaczyć swoich kolegów lider KOD-u.

Na tym nie koniec zaskakujących stwierdzeń.

Jeśli Kaczyński cytuje Stalina, to nie powinno dziwić porównywanie go do niego

— grzmi Mateusz Kijowski.

Jednocześnie szef Komitetu Obrony Demokracji zapewnia, że celem kierowanej przez niego organizacji nie jest odsunięcie od władzy PiS-u.

Celem KOD nie jest odsunięcie nikogo od władzy, tak jak celem KOR nie było odsunięcie od władzy rządzących

— twierdzi rozmówca „Rzeczpospolitej”.

Kijowski odniósł się również do rzekomych analogii między KOD-em a… KOR-em. Działacz stwierdził, że jego Komitet, podobnie jak opozycjoniści w czasach PRL, walczy o to, by „wolność, równość i demokracja stały się obowiązującym elementem naszego krajobrazu”.

Jednocześnie aktywista zapowiada, że 11 listopada działacze KOD-u będą „bardzo widoczni” na ulicach.

Zapytany o ewentualną kandydaturę Donalda Tuska w wyborach prezydenckich, przyznał, że były premier „miałby szansę zostać kandydatem bloku demokratycznego w wyborach prezydenckich”.

Kijowski podkreśla, że gdyby przewodniczący Rady Europejskiej chciał kandydować z poparciem „wszystkich sił prodemokratycznych”, to „również mógłby liczyć na poparcie KOD”.

 

foto: youtube

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ