A. Rzepliński może obejść przepisy dot. wyboru nowego prezesa TK

rzeplinski.jpg

W grudniu kończy się kadencja prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego. Zgodnie z ustawą Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału ma przedstawić prezydentowi trzech kandydatów na stanowisko prezesa. Istnieją jednak podejrzenia, że przy pomocy zmodyfikowanego regulaminu prezes Rzepliński będzie próbował obejść przepisy i przeforsować swego faworyta.

Do tej pory były to wiadomości poufne – jedynie wymiana maili. Jednak teraz prezes Rzepliński z otwartą przyłbicą staje przed ludźmi i informuje, że prawdopodobnie wybór prezesa TK nastąpi z dwóch, a nie z trzech kandydatów, jak stanowi prawo – ostrzega poseł Zbigniew Kuźmiuk z PiS.

– To jest rzecz niesamowita w demokratycznym państwie, ale niestety pan prezes Rzepliński od dłuższego czasu odważa się łamać prawo uchwalane przez parlament i forsować swoje rozwiązania. Mam nadzieję, że mimo wszystko, mimo tych zapowiedzi, jednak do tego nie dojdzie. Rzecz została upubliczniona, jest poddawana krytyce – mówi poseł Zbigniew Kuźmiuk.

Prezes Rzepliński chce po prostu zostawić Trybunał w dobrej kondycji – uważa Marcin Kierwiński z Platformy Obywatelskiej.

– Ja mam raczej wrażenie, że pan Andrzej Rzepliński chciałby, aby ten Trybunał po jego odejściu funkcjonował normalnie. Chciałby, aby Trybunał Konstytucyjny był naprawdę sądem konstytucyjnym, niezależnym od polityki. A niestety taką przyszłość przed sądem konstytucyjnym rysuje to, co robi Prawo i Sprawiedliwość – ocenia Marcin Kierwiński z PO.

Tymczasem poseł Bartosz Jóźwiak z Kukiz’15 twierdzi, że zaistniała sytuacja stawia prezesa Rzeplińskiego poza nawiasem rzetelnego sprawowania funkcji sędziego stojącego na straży polskiej Konstytucji.

– Uważam, że w tym momencie zmiana regulaminu wyboru przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego w sytuacji, w której za chwileczkę pan sędzia Rzepliński przestanie być przewodniczącym, ma ewidentnie na celu wykreowanie swojego następcy, wpływ na wybór nowego następcy – mówi poseł Bartosz Jóźwiak.

PSL broni prezesa Andrzeja Rzeplińskiego, widząc w nim emanację trzeciej władzy – wskazuje Jakub Stefaniak, rzecznik PSL.

– To nie jest kwestia tego, czy bronić, czy nie bronić. To jest po prostu kwestia tego, że trzeba się liczyć ze zdaniem trzeciej władzy, bo po to ona jest. Mamy trójpodział władzy w Polsce i przestrzegajmy go – akcentuje Jakub Stefaniak.

Zgromadzenie ogólne sędziów Trybunału może przyjąć swój własny regulamin postępowania, ale on ma tylko – jak każdy regulamin – wypełniać te zadania, które są zawarte w Konstytucji – podkreśla dr hab. Marek Dobrowolski.

– W związku z tym, w moim przekonaniu, regulamin zgromadzenia ogólnego nie może ustanawiać rozwiązań, które byłyby sprzeczne z obowiązującą ustawą. A w ustawie mamy jednoznacznie, że zgromadzenie ogólne przedstawia trzech, a nie dwóch kandydatów – zwraca uwagę dr hab. Marek Dobrowolski.

Jednakże przy dwóch kandydatach Trybunałowi byłoby łatwiej przedstawić ludzi najbardziej zaufanych i wygodnych prezesowi Rzeplińskiemu – mówi prawnik mec. Stanisław Zapotoczny.

– Chodzi o to, żeby dalej ta władza, która jest w jego rękach, po zakończeniu kadencji pozostała w rękach ludzi związanych z nim oraz ze środowiskiem Platformy Obywatelskiej i innych opozycyjnych ugrupowań – ocenia mec. Stanisław Zapotoczny.

Zdaniem profesora Jakuba Steliny, konflikt wokół TK będzie jeszcze bardziej zaogniony niż do tej pory.

– Można się spodziewać, że prezydent uzna takie działanie Trybunału za niezgodne z prawem, jako niezgodne z ustawą i odmówi powołania prezesa Trybunału. wówczas nasilenie tego konfliktu będzie na właściwie niespotykaną dotąd skalę – zauważa prof. Jakub Stelina.

Profesor Jakub Stelina dodaje, że w sprawie Trybunału ciągle wracamy do punktu wyjścia. Sejm uchwala przepisy, a TK je uchyla. Wydaje się, że sam prezes Rzepliński dąży do eskalacji konfliktu.

źródło: radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ