Budka o Piterze ” Nie chciałbym, żeby ktoś był usunięty z PO , ale są zasady, których my nie możemy łamać”

borys budka, you tube.png

To, co dzieje się w spółkach Skarbu Państwa, w agencjach, od pierwszego dnia, kiedy rządzi PiS, to pokazuje, że tam nie ma żadnych hamulców. Oczywiście każda władza ma prawo, by wprowadzać do spółek czy agencji osoby zaufane, ale jednocześnie kompetentne

— mówił Borys Budka , b. minister sprawiedliwości w rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF FM.

„Dociskany”, przyznał jednak że PO nie była wolna od grzechów w tym zakresie.

(Dziennikarz przypomniał fakt zatrudnienia kuzynki ministra Grada w Polskim Cukrze, a synowej w PGE Dystrybucja…)

Oczywiście są to pewnie przykłady, które spowodowały, że Platforma Obywatelska straciła takie zaufanie, które mieliśmy wśród wyborców…

— przyznał polityk PO.

Z tego należy wyciągać wnioski, natomiast nie może być tak, że demoluje się polskie spółki Skarbu Państwa osobami, które nie mają żadnych kompetencji

– tłumaczył się eksminister. Zapewniał, że Platforma Obywatelska,wyciąga wnioski z przeszłości.

Takich błędów nigdy nie powtórzymy, nigdy to się nie stanie, natomiast to nie uprawnia obecnie rządzących, którzy wygrali na kampanii – niestety – obłudy, pogardy i wmówienia Polakom nieprawdy, żeby te błędy multiplikować i robić tak naprawdę z #PiSiewiczów główne hasło tego, co dzieje się…

— przekonywał.

Musimy Polakom udowodnić, że Platforma Obywatelska z pewnością popełniła dużo mniej błędów, które popełnia PiS. Proszę zwrócić uwagę na to, że nie było zarzutów, oprócz kilku, co do kompetencji osób

– mówił.

W tym momencie Mazurek przypomniał fakt zatrudnienia Mayi Rostowskiej, córki ministra finansów w MSZ, w charakterze doradcy.

Miała 23 lata i żadnego doświadczenia – zostaje doradcą Ministra Spraw Zagranicznych. Bo mówi po angielsku?

– spytał.

Czym innym jest funkcja doradcy, gdzie jednak jest potrzebna…

– tłumaczył Budka.

A w czym może doradzać 23-letni student?

Chociażby w kontaktach z osobami, które wyjechały za granicę, dlatego…

– przekonywał.

Mazurek przypomniał też sprawę zatrudnienia przez Joannę Muchę swojego fryzjera w Centralnym Ośrodku Sportu.

Dlatego raz jeszcze powtarzam, że Platforma Obywatelska została za niektóre takie działania ukarana przez wyborców

– skapitulował Budka.

Zamykamy pewien etap. Nigdy więcej nie powtórzymy tego typu błędów, natomiast chcę raz jeszcze powtórzyć, że ta lista „PiSiewiczów” jest tak długa i tak rozbudowana, że każdego dnia pojawiają się nowe informacje.

– dodał, przytaczając informację o zatrudnieniu w rzeszowskiej prokuraturze córki posła Piotrowicza.

Pytany o środowisko sędziowskie Budka stwierdził natomiast:

Bronię trójpodziału władzy, bronię Trybunału Konstytucyjnego, bronię tego, by politycy nie ferowali wyroków zamiast sędziów.

A gdy sędziowie bawią się w polityków, to wtedy jest dobrze?

– zapytał Mazurek.

Absolutnie, takich przypadków nie powinno być

—- przyznał b. minister.

Sędzia Łączewski, przypomnę, proponował, jak sądził, redaktorowi Lisowi inną strategię w zwalczaniu PiS-u.

– przypomniał

Tego typu przypadki powinny być nagłaśniane i jeżeli sędzia chce się zająć polityką, no to powinien przejść do polityki,

—- zgodził się Budka.

Polityk podtrzymał natomiast swoje ostre słowa dotyczące Krzysztofa Ziemca, do którego napisał: „Stał się pan twarzą propagandy, kłamstwa i manipulacji obecnej władzy”

Ja podtrzymuję to, co mówię, to co w tej chwili dzieje się w… Nie, rolą polityka jest pokazywanie manipulacji, propagandy i tego, co dzieje się w tej chwili na przykład w mediach publicznych

—- stwierdził.

Dopytywany, czy jednak nie chce przeprosić, powiedział tylko:

Znaczy, żałuję, że Krzysztof Ziemiec, którego bardzo cenię jako dziennikarza, jako osobę, z którą można rozmawiać, stał się jedną z twarzy programu, który z informacjami nie ma nic wspólnego.

W drugiej części rozmowy, dostępnej już tylko dla internautów, były minister ostro skomentował zachowanie Julii Pitery, która nie wykonała dwóch wyroków sądowych nakazujących jej przeprosiny wobec polityków PiS i zapowiedziała, że zamierzać ich nie wykona.

Jeżeli nie wykonała tego wyroku Grzegorz Schetyna będzie musiał podjąć inne kroki. Tylko i wyłącznie na gruncie partyjnym. Nie chciałbym, żeby ktoś był usunięty z PO , ale są zasady, których my nie możemy łamać

—powiedział: I dodał.

Jeżeli nie wykona prawomocnego wyroku sądowego i nie będzie miała takiego usprawiedliwienia, a ja takiego nie znajduję, to z pewnością taka osoba nie powinna być w ugrupowaniu takim jak nasze

 

foto: you tube

źródło: wroclaw.pl

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ