Guział: To nie jest tylko afera personalna Gronkiewicz-Waltz, to także afera PO. „Czy chcą kryć te matactwa?”

hanna gronkiewicz w.jpg

Warszawa wymaga zmiany ustroju i to wiadomo od kilku lat, obecny ustrój (…) jest dysfunkcjonalny

— mówił na antenie Polskiego Radia 24 Piotr Guział, burmistrz Ursynowa.

Odniósł się w ten sposób do pomysłów różnych stron politycznych na uzdrowienie stolicy.

Drugi pomysł jest ściśle związany z tym, co dzieje się obecnie w Warszawie, czyli największą aferą w historii warszawskiego samorządu, z reprywatyzacją i plan tutaj może być prosty (…), to jest art. 97 ustawy o samorządzie gminnym, czyli jeżeli prezydent Warszawy nie wypełnia swoich obowiązków i nie rokuje poprawy, rząd może wprowadzić komisarza

— mówił Guział.

Pytany z kolei o referendum ws. odwołania prezydent stolicy, stwierdził, że te wszystkie procedury są równoległe, ale nie muszą być od siebie uzależnione.

Burmistrz Ursynowa podkreślił, że wniosek, który złożył w tej sprawie w Radzie Miasta, jest uzależniony od radnych PO, bez których nie uda się go przegłosować. Potrzeba bowiem trzech piątych głosów w Radzie, a Platforma ma w niej samodzielną większość.

Bez radnych PO to jest niemożliwe. Wiem, że trwa w Platformie dyskusja, jak wyjść z tych kłopotów związanych z Hanną Gronkiewicz-Waltz. Bo na dzień dzisiejszy, to nie jest tylko afera personalna pani prezydent, która nie udźwignęła ciężaru odpowiedzialności za Warszawę, mataczy w wielu sprawach, okłamuje opinię publiczną i sama jest beneficjentką reprywatyzacji, to jest też aferaPO i teraz pytanie do posłów i radnych Platformy: czy chcą kryć matactwa, biorąc na siebie odium i będąc tym samym współodpowiedzialnymi, czy chcą przeciąć to wszystko?

— pytał się Guział.

Rozmówca mocno podkreślił, że nowy wiceprezydent stolicy zataił, że jego rodzina posiada liczne roszczenia w Warszawie.

To rodzina daleka, ale bardzo bliska jego sercu. (…) Czy będzie obiektywnym sędzią w jej sprawie?

— pytał.

Proszę zobaczyć, ile jest kłamstw w sprawie reprywatyzacji

— podkreślił.

Dodał, że ma pretensje do polskich służb, prokuratury i CBA.

Państwo nie działa, wciąż jest teoretyczne

— zaznaczył Guział.

Na koniec rozmowy przyznał, że trwa przygotowywanie materiału dowodowego, by postawić prezydent Warszawy i jej otoczeniu zarzuty.

Hanna Gronkiewicz-Waltz w mojej opinii wyczerpuje znamiona art. 231 Kodeksu Karnego, czyli funkcjonariusz publiczny, który, nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3

— powiedział.

ak/Polskie Radio 24

Na pojawiające się wątpliwości, czy referendum będzie miało wystarczające poparcie, odpowiedział:

Warszawiakom wmówiono trzy lata temu, że referendum jest czymś złym. (…) Referendum jest przecież najważniejszym narzędziem oddziaływania społeczeństwa

— dodał.

Jak zaznaczył, większość mieszkańców stolicy uznaje, że to prezydent jest winna tej afery i ponosi za nią odpowiedzialność, więc powinna podać się dymisji. Dodał, że skoro tego nie zrobiła, trzeba użyć referendum.

Piotr Guział odniósł się również do prezentacji małej ustawy reprywatyzacyjnej przez nowego wiceprezydenta Warszawy Witolda Pahla. Burmistrz Ursynowaprzypomniał, że w rzeczywistości ustawa została napisana przez Marcina Bajko, odwołanego dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami.

Warto się przyjrzeć tym jego sukcesom

— mówił o Pahlu.

W mojej opinii, a znam trochę tę materię, to nie w wyniku działań przepisów tej ustawy odmówiono zwrotów [nieruchomości], ale w  wyniku braku dokumentacji – te działki i tak nie byłyby zwrócone. Myślę, że pan Pahl może przypisywać sobie wszelkie możliwe sukcesy, bo jest ich tak mało w dziedzinie reprywatyzacji, że chwyta się wszystkiego

– ocenił Guział.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ