Ks. Zieliński: „Rewolucja obyczajowa, która idzie przez Europę jest gorsza i groźniejsza niż komunizm”

ks zalewski.jpg

Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów powstał po to, aby nie było dłużej siermiężnej drogi, która trwa od roku. Teraz zmiany mają iść szybciej. Na długofalowe efekty, kiedy wreszcie gospodarka ruszy z kopyta, będziemy musieli poczekać jeszcze kilka długich lat. Morawiecki ma przełamać wszelkie bariery. Ma przełamać bariery resortowe i w końcu musi ktoś zacząć zarabiać, a nie tylko wydawać

—mówił w „Salonie Dziennikarskim” w TVP Info – publicysta Stanisław Janecki.

Goście Michała Karnowskiego dyskutowali o najgorętszym temacie kończącego się tematu, czyli rekonstrukcji rządu. Obecny w studio Jan Pospieszalski podkreślił, że zabrakło mu jasnej informacji o osiągnięciach Pawła Szałamachy.

Z całej wymiany w rządzie zapamiętaliśmy jakąś historię o pomazańcach, a nic o budżecie Pawła Szałamachy

—zaznaczył.

Z kolei ksiądz Henryk Zieliński wskazał na inny z problemów funkcjonowania państwa.

Czas zsynchronizować państwo. W wielu miejscach jest problem z działalnością państwa, bo w wielu punktach sprawy się nie zazębiają

—powiedział duchowny.

Swoimi obawami co do Mateusza Morawieckiego podzielił się publicysta Piotr Zaremba.

Można mieć obawy, że wicepremier Morawiecki będzie zbyt miękki, w niektórych sprawach jak na przykład banki

—wskazał.

Gościem Michała Karnowskiego był także Stanisław Janecki, który podkreślił, że Polska ma się jeszcze czego uczyć do Zachodu.

Każdy kto mieszkał na Zachodzie wie, że jest tam łatwość życia i łatwość prowadzenia interesów – do tego musimy dążyć

—mówił Janecki.

Kolejnym tematem jaki został poruszony podczas audycji był spór, który toczy się wokół ustawy antyaborcyjnej.

Kardynał Miller powiedział, że rewolucja obyczajowa, która idzie przez Europę jest gorsza i groźniejsza niż komunizm. Komunizm niszczył relacje społeczne, a obecna rewolucja niszczy tożsamość człowieka

—mówił ks. Zieliński, dodając:

Jest to hucpa („Czarny marsz” – przyp. red.) i próba zyskania nowego paliwa politycznego, kiedy sprawa Trybunału Konstytucyjnego powoli wygasa.

Sceptyczny wobec projektu obywatelskiego, który zakłada całkowity zakaz aborcji był Piotr Zaremba.

Jestem sceptyczny wobec politycznych efektów wyjścia z tym projektem.

Ciąg dalszy na następnej stronie.

Jan Pospieszalski podkreślił, że sprawa nie pojawiła się nagle.

To nie jest sprawa, która pojawiła się nagle. Środowiska obrońców życia, zabiegają o całkowity zakaz aborcji od kilku lat. Trzeba przyznać, że kompromis nie działa. (…) Dziecko, które przeżyło aborcję i przez 1,5 godziny umierało w męczarniach, pokazuje, że coś jest nie tak z tym kompromisem. Paliwem całego protestu są wielokrotne powtarzane kłamstwa

—mówił dziennikarz.

Zaremba przekonywał:

To, że nie działa kompromis antyaborcyjny jest zaniechaniem m.in. prokuratury.

Z kolei Stanisław Janecki wskazał na pojawiającą się za każdym razem narracje środowisk lewicowo-liberalnych, kiedy poruszane są kwestie obyczajowe.

Przy okazji tej debaty uruchamia się narracje, że chodzi o prawa kobiet, których ponoć w Polsce nie ma, co jest ogromną bzdurą. Urządzając te marsze i protesty robi się wrażenie, że nastał czas talibanu. Za każdym razem kiedy rządzi prawica uruchamiana jest narracja z talibanem i policją obyczajową. (…) Wykorzystuje się silne w kraju nastawienie antyklerykalne

—tłumaczył Janecki.

Goście w studio rozmawiali także o działalności KOD. Wszyscy w studio zgodnie stwierdzili, że ze strony środowisk Komitetu Obrony Demokracji nie należy spodziewać się dążenia do krwawych starć.

Żeby doprowadzić do krwawych starć, trzeba mieć ludzi z determinacją. Tego w KODnie widać. Młodzi ludzie, porównanie „ad hilterum” traktują jako groteskę. Retoryka Michnika przynosi odwrotny skutek

—mówił Zaremba.

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ