Żona posła PO zawieszona, chcą dymisji starosty : Pokłosie nieprawidłowości w funkcjonowaniu domu dziecka

dzieci 34.jpg

Lokalni politycy Prawa i Sprawiedliwości apelują do starosty starogardzkiego Leszka Burczyka z Platformy Obywatelskiej, by sam podał się do dymisji. Powód? Brak reakcji z jego strony na zgłaszane w minionych latach skargi na funkcjonowanie Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. To właśnie nim kieruje Tatiana Neumann, prywatnie żona prominentnego posła PO, obecnie zawieszona na trzy miesiące w obowiązkach służbowych.

Wyzywanie, bicie, kopanie, duszenie, głodzenie, a nawet rażenie paralizatorem – tak swój dramat opisali wychowankowie rodzinnego domu dziecka w Sucuminie, ale podobnie miało być także w drugiej placówce w Starogardzie. Dzieci o sprawie same poinformowały media. Opiekunowie nie mają sobie nic do zarzucenia, ale sąd odebrał już im dzieci, przenosząc je do innych ośrodków.

Potem pojawiły się wątpliwości, czy Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Starogardzie w ogóle nadzorowało to, co dzieje się w obu placówkach prowadzonych przez małżeństwo Ż., zaprzyjaźnione z dyrektor PCPR Tatianą Neumann. Zwłaszcza że jeden z wychowanków twierdzi, że już w 2013 r., gdy miał 17 lat, zgłaszał problemy Tatianie Neumann, ale ta nie reagowała. Jako dowód przedstawił nagranie, na którym kobieta (z rozmowy i brzmienia głosu wynika, że to najprawdopodobniej szefowa centrum) podważa jego wiarygodność, poniża, straszy utratą domu, manipuluje emocjami, a przede wszystkim obiecuje pomoc w zamian za wycofanie skargi. Neumann twierdzi zaś, że chłopak ją bezpodstawnie oskarża, słowa są nieprawdziwe, a nagrania nie słyszała, choć uważa, iż zostało… zmanipulowane.

W ubiegłym tygodniu Neumann została zawieszona w obowiązkach służbowych na trzy miesiące, choć wielu domagało się jej dymisji. Teraz lokalni politycy PiS-u chcą doprowadzić do odwołania szefa Neumann – starosty starogardzkiego Leszka Burczyka.

 

W związku z brakiem reakcji, mimo posiadanej wiedzy, na zgłaszane w minionych latach skargi na funkcjonowanie Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Starogardzie Gdańskim wzywamy starostę powiatu starogardzkiego, p. Leszka Burczyka, do natychmiastowego ustąpienia z zajmowanego stanowiska. Jednocześnie, w przypadku nieustąpienia, obligujemy statutowe, okręgowe władze partii, w tym posłów i senatorów oraz radnych powiatu starogardzkiego Klubu Prawa i Sprawiedliwości, do podjęcia działań zmierzających do odwołania starosty

– czytamy w oświadczeniu PiS-u.

Sam starosta nie chce na gorąco komentować sprawy. – Na pewno będzie odpowiedź – zaznaczył Leszek Burczyk.

źródło: niezalezna.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ