Zmiany w prawie patentowym mają sprzyjać wynalazcom

rozwój.jpg

Prawo patentowe ma sprzyjać wynalazcom i pozwolić na szybkie wdrożenie nowych technologii do małych i średnich firm. Ministerstwo Rozwoju zapowiada ograniczenie biurokracji, zmniejszenie opłat i większy dostęp do urzędu patentowego drogą elektroniczną.

Przestarzałe, zbyt zbiurokratyzowane, a przede wszystkim niepraktyczne – tak obecne prawo patentowe ocenia wielu ekspertów, w tym prawnik Mateusz Różyło.

– Obecna regulacja prawa własności przemysłowej jest nieco przestarzała, a dotyczy ona materii, która jest niezwykle dynamiczna. Potrzebne jest prawo, które za nią nadąży – powiedział Mateusz Różyło.

Prawo patentowe powinno być bardziej elastyczne, a konieczność rejestrowania nowych rozwiązań selekcjonowana – podkreśla członek Narodowej Rady Rozwoju dr Krzysztof Mazur.

– Nie każda innowacja musi być opatentowana. Np. jeśli ktoś wypuszcza nową aplikację internetową, zanim przejdzie ten proces, to jest niezgodne z pewną logiką, która w przypadku patentu powinna dotyczyć twardych technologii, jak nowe rozwiązanie silnika, czy nowy lek – wyjaśnił dr Krzysztof Mazur.

Ministerstwo Rozwoju proponuje usprawnienia w procesie dokonywania i rozpatrywania zgłoszeń znaków towarowych, wynalazków, wzorów użytkowych oraz wzorów przemysłowych. Jednak sama zmiana prawa patentowego nie wystarczy, bo nowe technologie trzeba jeszcze komuś sprzedać – mówił Maciej Dulak, student politechniki krakowskiej i redaktor Jagielloński24.pl.

– Należy również pamiętać o poprawie warunków do prowadzenia działalności dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw, które odpowiadają za 2/3 naszego PKB. To małe przedsiębiorstwa powinny implementować rozwiązania wdrażane czy to w ośrodkach badawczych, uniwersytetach, czy też startupach – zaznaczył Maciej Dulak.

We właściwym doborze technologii do odpowiedniego przedsiębiorcy pomóc mają centra transferu wiedzy i technologii. Jedno z nich powstało na politechnice gdańskiej – wskazał rektor Politechniki Gdańskiej prof. Jacek Namieśnik.

– Często ten mały czy średni biznes nie za bardzo wie, jakie chciałby te rozwiązania. Ja mam przypadki z własnej praktyki, że zgłaszają się moi znajomi z prośbą o rozwiązanie problemu. Obecnie mogę pracować latami i jeszcze odpowiedź będzie niekompletna. Jest potrzebny swoisty łącznik – wyjaśnił prof. Namieśnik.

Wynalazcy potrzebują także lepszego łącznika z urzędami. Dlatego usprawniony ma zostać sposób prowadzenia korespondencji w formie elektronicznej. Dodatkowo również elektronicznie będzie można dokonywać zgłoszeń w urzędzie patentowym. Ujednolicony zostanie system naliczania opłat, a zgłaszanie i ochrona znaków towarowych będzie tańsze.

źródło: radiomaryja.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ