Stefan Niesiołowski:”Pogląd na temat aborcji mam stały, taki sam. Nie zmieniłem w najmniejszym stopniu”

Niesiol.jpg

Wczoraj nie, ale w sobotę byłem na proteście przed Sejmem. Tutaj były głównie kobiety, ale też było trochę mężczyzn. Były przeciwko temu barbarzyńskiemu projektowi. PiS kłamie, że to nie jest projekt PiS-u. Gdyby nie PiS, to tego projektu w ogóle by nie było w komisji

— grzmiał w „Kontrwywiadzie” (RMF FM) Stefan Niesiołowski.

PiS go wprowadził do komisji, czyli bierze odpowiedzialność za ten projekt. Zrzucanie z siebie odpowiedzialności jest nieuczciwe. Na tym marszu byłem. Wczoraj nie, bo byłem w Warszawie, miałem różne sprawy. Ale generalnie na tego typu marsze staram się chodzić. W sobotę byłem

— podkreślał poseł Europejskich Demokratów.

Jednocześnie Niesiołowski zapewniał, że… nie zmienia poglądów.

Bo nie zmieniam. Przez 50 lat jestem w polityce. Napisałem wiele książek, artykułów, tekstów. Zawsze można wybrać z tej całej masy coś takiego, co w danej chwili jest niewygodne. Ale ja z taką metodą w ogóle nie polemizuję

— twierdził.

Pogląd na temat aborcji mam stały, taki sam. Nie zmieniłem w najmniejszym stopniu. Niech pan wykaże w jednej sprawie zmianę moich poglądów, w istotnej sprawie, nie w stosunku do Kaczyńskiego

— zapewniał były członek Platformy Obywatelskiej.

Niesiołowski niemal na każdym kroku dawał do zrozumienia, że czuje się wspóltwórcą tzw. kompromisu aborcyjnego.

Ostatecznie pisałem, negocjowałem i głosowałem i broniłem przez 20 lat kompromisu aborcyjnego, który właśnie jest niszczony obecnie

— mówił gość RMF FM.

Nie obyło się bez mocnych słów pod adresem projektu środowisk pro life.

Ohyda tego projektu nie tylko polega, na karaniu też, ale na przykład na tym, że nie mogą być badania prenatalne, no bo po co badania prowadzić prenatalne, jak nie ma aborcji. Że kobieta musi urodzić dziecko, nawet jeśli to grozi życiu. No niesłychane

— powiedział.

Ja bronię kompromisu aborcyjnego. Zawsze bym głosował za utrzymaniem tego kompromisu, których konsekwencją przez te działania PiS-u, myślę że świadome albo niezwykle głupie, bo konsekwencje na szczęście tym razem PiS zapłaci, będzie zniszczenie kompromisu aborcyjnego, co przewidziałem

— podkreślał.

Niesiołowski w rozmowie z Robertem Mazurkiem sprawiał wrażenie człowieka, który za wszelką cenę starał się udowodnić, że jest częścią liberalnego obozu.

Głosowałem za związkami partnerskimi w Sejmie. W istotnych sprawach. W stosunku do Kaczyńskiego, zmieniłem poglądy, ale to nie jest istotna sprawa

— mówił parlamentarzysta.

W tej sprawie od 25 lat mówię to samo: bronię kompromisu aborcyjnego. Nie bardzo wiem, co pan chce. Chce pan się przyczepić do jakiejś wypowiedzi i będzie mówił, że ta wypowiedź świadczy o mojej zmianie poglądów. No więc mówię – od 25 lat mówię to samo. Bronię kompromisu aborcyjnego. Co pan na miły Bóg chce uzyskać?

— podkreślał zirytowany Niesiołowski.

Jestem przeciwny karaniu kobiet. W tej chwili jestem za referendum

— stwierdził.

Niesiołowski wyjaśnił również swoje przyczyny odejścia z PO.

Oczywiście można o tym mówić, ale już 500 razy to wyjaśniałem. Ponieważ ta partia przestała być partią demokratyczną dla mnie. Dla mnie partia, gdzie się pan przewodniczący zajmuje się głównie wycinaniem swoich przeciwników, otoczył się swoim dworem i jak ktoś nie jest wielbicielem Schetyny, to w tej partii właściwie nie ma co robić

— przyznał polityk.

Spór polityczny z panem Schetyną, jeżeli byśmy do tego sprowadzili, jest taki: Ja jestem za szeroką koalicją wszystkich podmiotów włącznie z lewicą, wszystkich przeciwko PiS, wrogiem jest PiS i obalenie władzy PiS-owskiej jest głównym celem ludzi, którzy chcą Polski demokratycznej. Pan Schetyna chce natomiast, walczy o to, by on był liderem tego. Nawet zapowiada jakąś koalicję, którą stworzy, ale pod warunkiem, że on będzie liderem

— tłumaczył Niesiołowski.

źródło: wpolityce.pl

fot: youtube

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ