Ale o co chodzi… PO najpierw za odrzuceniem, potem zmienia zdanie – zastanawia się Piotr Liroy Marzec

liroy elegant.png

Podczas sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka wyszła na jaw hipokryzja polityków Platformy Obywatelskiej. – Wszyscy widzą, o co wam chodzi. Maski wam opadły. Dziś pokazała się prawdziwa twarz PO, która gdzieś ma kobiety, gdzieś ma protesty, gdzieś ma ustawę aborcyjną – mówił w „Minęła Dwudziesta” poseł PiS Jacek Sasin. Platforma mimo, że była za odrzuceniem projektu Ordo Iuris „Stop Aborcji”, to chciała dyskusję na jego temat przeciągnąć aż do stycznia przyszłego roku – ocenili politycy obecni w studiu.

Jak już informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl w trakcie posiedzenia komisji sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka doszło do prawdziwej awantury. W pewnej chwili przewodniczący stwierdził, że w panujących na sali warunkach nie da się obradować. Prezydium komisji opuściło salę, w której miało odbywać się posiedzenie, tymczasem po krzykach i awanturze posłowie opozycji udali się do marszałka Sejmu z żądaniem zmiany prowadzącego posiedzenie komisji. Ostatecznie obrady wznowiono i przegłosowano odrzucenie obywatelskiego projektu ws. ustawy aborcyjnej. Całe zamieszanie jeszcze przez długi czas komentowano w sejmowych kuluarach. W programie „Minęła dwudziesta” gościli poseł PO Andrzej Czerwiński, poseł PiS Jacek Sasin i poseł Kukiz’15 Piotr Liroy-Marzec. 

Podczas obrad komisji PO słowami Roberta Kropiwnickiego wnioskowała o przerwę w posiedzeniu komisji aż do 11 stycznia przyszłego roku. Platformie chodziło rzekomo o to, że zwołanie komisji było niezgodnie z prawem.
 
Politycy PiS i Kukiz’15 ostro skrytykowali, według nich obłudę PO.
 

To był skandal. Przyszliśmy na salę, by zobaczyć jak będą przebiegały obrady, jak będzie to procedowane. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, jak i wielu ludzi, kiedy na sali było wiadomo, że ten projekt zostanie przegłosowany negatywnie – i to było wiadomo już od początku jak ludzie się zbierali, że PiS jest za tym – i nagle pojawiło się, że PO wręcz przeciwnie, chciała zrobić przerwę i przełożyć to aż do stycznia. To jest niesamowite, to jest skandal, że ludzie którzy dopiero tak mocno krzyczeli i jeszcze wczoraj, przedwczoraj, że w ogóle dopuszczono do procedowania ten projekt ustawy, nagle chcą go procedować aż do stycznia. Gdzie jest chęć wszystkich ugrupowań, przedstawicieli komisji do tego, żeby ten projekt nie przeszedł

– powiedział na antenie TVP Info Piotr Liroy-Marzec.
 
Przedstawiono fragment z posiedzenia komisji i słowa Roberta Kropiwnickiego.

Andrzej Czerwiński z PO tłumaczył słowa swojego partyjnego kolegi Roberta Czerwińskiego.

My przecież nie wiedzieliśmy, jakie będzie stanowisko PiS’u. Proszenie przez PO o przerwę, czy proszenie o zwłokę, było spowodowane wyłącznie tym, aby na salę mogli wejść przedstawiciele grup społecznych protestujących.(…) Nasz protest polegał na tym, że zwołanie tej komisji było niezgodne z prawem

– tłumaczył. Skąd jednak wzięła się data 11 stycznia – nie potrafił powiedzieć.
 
Warto jednak przyjrzeć się bliżej słowom posła. Chcieli, by na salę mogły wejść grupy osób protestujące przeciwko projektowi ustawy. I mimo, że członkowie wszystkich partii chcieli odrzucić projekt, PO chciała, by go procedować aż do stycznia 2017 roku. Czy PO chodziło o coś więcej niż tylko o zadymę? Warto podkreślić również, że PO nie chciała dopuścić do głosowania w sprawie odrzucenia projektu.
 
Poseł Kukiz’15 ujawniał hipokryzję PO.

Ja rozumiem, że Pan w ten sposób tłumaczy, bo w jaki inny sposób można wyjaśnić zachowanie swojego ugrupowania. Natomiast ludzie nie są ślepi, dostrzegają, a w tej chwili cała rzesza kobiet, że jest w pewien sposób rozgrywana.(…) Dla mnie to jest żart. Jeżeli walczyłbym o prawa swojego dziecka, prawa obywateli, co dla mnie byłaby za różnica sprawy proceduralne. Przecież to jest bardzo ważna rzecz. Mówiliście przez ostatnie dni, że to jest najistotniejsza rzecz w tej chwili w kraju. I w tym momencie według Pana jakieś proceduralne przeszkody powodują to, że chcecie przełożyć coś na styczeń, czyli uszczęśliwić tych ludzi którzy nie weszli, jak rozumiem i do stycznia czekali

– dodał poseł Kukiz’15.

Głos zabrał poseł PiS Jacek Sasin.

Tego się logicznie nie da zrozumieć. Może Panu ministrowi Czerwińskiemu wytłumaczę, żeby znaleźć większą salę, nie trzeba było czekać do stycznia, tylko kilkadziesiąt minut. Dlatego komisja odbyła się o 17, a nie o 15:30.(…) Przecież wszyscy widzą o co wam chodzi. Dzisiaj maski wam opadły i pokazała się prawdziwa twarz Platformy, która – przepraszam za kolokwializm – gdzieś ma kobiety, gdzieś ma protesty, gdzieś ma ustawę aborcyjną. Wam chodziło tylko o to, żeby na gruncie tej kwestii aborcji, czy dopuszczalności aborcji, tylko i wyłącznie żeby rozgrzać konflikt polityczny w Polsce. Kończy wam się jedno paliwo i znajdujecie drugie paliwo. Ja słucham i nie wierze w to co wy robicie w Polsce. Od kilku dni odkąd się ten projekt pojawił, z resztą projekt nie Prawa i Sprawiedliwości. Kłamiecie cały czas Polaków, że to jest projekt PiS, że chcemy karać kobiety. Jeden i drugi to były projekty obywatelskie. Rozpętaliście histerię w Polsce. Dziś kiedy poseł PiS zgłasza, żeby ten projekt odrzucić właśnie z tego powodu, że nie akceptujemy karania kobiet, to wy dziś chcecie tę sprawę przeciągnąć, bo chcecie mieć paliwo do konfliktu

– ocenił Jacek Sasin.

 

źródło: http://niezalezna.pl/87132-platforma-osmieszona-macie-gdzies-kobiety-protesty-i-ustawe-aborcyjna-wideo

foto: you tube

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ