Bartłomiejczyk: Kandydatura Barbary Zdrojewskiej na Prezydenta Wrocławia oznacza zupełnie inne wybory niż dotychczas

barbara zdrojewska.jpg

.Od pewnego czasu media, zwłaszcza Gazeta Wrocławska zapowiadają kandydaturę Barbary Zdrojewskiej na Prezydenta Wrocławia. Ta zapowiedź nikogo dziwić nie może. Platforma Obywatelska Schetyny w ramach wewnętrznych czystek pozbyła się niemal wszystkich nazwisk, które mogły by stoczyć realną walkę o urząd prezydenta z Rafałem Dutkiewiczem. Przyjrzyjmy się sytuacji na Wrocławskiej scenie politycznej.

W Radzie miasta niedawno mieliśmy do czynienia z tsunami, które wyprowadziło część radnych PO do Nowoczesnej i uformowało nową koalicję w mieście. Polityczne tsunami wyciągnęło z partii także Michała Jarosa, jednego z najbardziej znanych posłów wrocławskich z PO. Jaros został członkiem koła poselskiego Nowoczesnej co w dłuższej perspektywie może oznaczać, iż będzie chciał być kandydatem tej partii na prezydenta. Wobec takiego stanu rzeczy na tak zwanym liberalnym skrzydle pojawia się troje mocnych kandydatów w osobach Jarosa, Dutkiewicza i Zdrojewskiej.

Wrocław zawsze był przychylny PO lecz po powstaniu Nowoczesnej widać zdecydowany rozłam w elektoracie. Dutkiewicz bazował w dużej mierze na wyborcach Platformy co nie pozostawało bez znaczenia dla jego wyników wyborczych. Wobec fragmentaryzacji elektoratu, lekkiego zagubienia i niemożności konsolidacji sił szanse Zdrojewskiej wydają się być mniejsze niż może się to wydawać. Jedyną sytuacją w której można stawiać ją w roli faworytki jest doprowadzenie do drugiej tury wyborów. Tutaj zaczyna się problem liberałów.

Druga tura przy kandydatach słabych i dwóch wyraźnych jest oczywista, lecz przy fragmentaryzacji między trzy znaczące postacie może zbyt podzielić głosy i w konsekwencji zagubiony elektorat ulegnie tak zniechęceniu jak i podziałom. To daje duże szanse dla kandydatki czy kandydata PiS. Przewaga formacji PiS nad pozostałymi wynika z bardzo dobrej konsolidacji i zdyscyplinowania elektoratu. PiS dysponuje elektoratem świadomym, aktywnym, chcącym iść na wybory. Dlatego zawsze może liczyć na uzyskanie konkretnego wyniku wyborczego. Nawet na terenie Wrocławia, gdzie przez lata PO miała swój bastion PiS może odnieść sukces, właśnie notabene dzięki PO. Brak konsolidacji i kłótnie pomiędzy grupami interesu, politykami oraz środowiskami doprowadzą do rozłamu głosów i może okazać się, że wobec takiego stanu rzeczy drugiej tury nie będzie, a PiS wygra już w I turze.

Kandydatura Barbary Zdrojewskiej zmieniła by całkowicie układ sił. Dutkiewicz mógłby liczyć co najwyżej na trzeci wynik bez poparcia PO. Tak więc prawdziwa i realna walka o to kto stanie w drugiej turze w wyborczym boju z kandydatem PiS rozegra się pomiędzy Zdrojewską a być może Jarosem, jeśli ten stanie się kandydatem Nowoczesnej. Sam Dutkiewicz bez Platformy nie ma poparcia. Może liczyć na 15 – 18 procent maksymalnie i jest możliwe, że widmo tego wyniku zniechęci Prezydenta Wrocławia do ubiegania się o 5 kadencję.  Zapowiadają się najciekawsze wybory od lat. 

autor: Arkadiusz Bartłomiejczyk

Jako politolog analizuję i komentuje wydarzenia w Polsce i na świecie, byłem organizatorem licznych konferencji naukowych poświęconych bezpieczeństwu Polski, które organizowałem jako prezes Wrocławskiego Koła Naukowego Politologów. Autor książki poświęconej tematyce bezpieczeństwa Polski zatytułowanej ,,Konflikt na Ukrainie a Bezpieczeństwo Polski w zachwianym ładzie postzimnowojennym”.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ