Rewiński o Wałęsie: Myślę, że to już jest „geriatria i demencja”. Biedny człowiek, żal mi go strasznie

rewinski.jpg

Smutne to, bo ma w klapie Matkę Boską. A tu kompletna klapa, klapa w klapie. Niech on już zdejmie tę starą marynarkę, odkręci Matkę Boską i wkręci sobie w klapę klapę i już

—mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl aktor i satyryk Janusz Rewiński.

wPolityce.pl: Jak ocenia Pan popis  Lecha Wałęsy we wczorajszej „Kropce nad i” u Moniki Olejnik?

Janusz Rewiński: Widziałem, że Lechu bardzo się zdenerwował. Mówi, że przyprowadzi do Warszawy dwa miliony, by tych ludzi katapultować, ale on już miliony rozdawał ludziom. Kazik Staszewski napisał nawet piosenkę: „Wałęsa, oddaj moje 100 milionów”. Pamięta pan, że było takie hasło, że każdy Polak otrzyma po sto milionów. Jeden banknot był wart wówczas milion złotych. Denominację zrobiła nomen omen pani Gronkiewicz-Walec i skreśliła cztery zera. Czy to nie jest tak, jak w wojsku, gdzie uczono, że temperatura wrzenia wody ma 100 stopni, a kąt ma 90 stopni. Może on po tym wojsku ma takie wiadomości? Myślę, że to już jest geriatria i demencja u tego człowieka. Tak wypowiada się Siara w filmie „Superprodukcja”, kiedy mówi do Jana Machulskiego: „Znajdźcie mi tu migiem kogoś na zastępstwo ino bez geriatrii i demencji”. Tych kawałków o starości jest zresztą dużo.

Wałęsa grzmi, że PiS niszczy dziś Polskę, a winny wszystkiemu jest Kaczyński. Zapowiada też, że już niedługo go rozliczy i będzie siedział.

Tu jako komentarz warto byłoby opublikować bardzo ciekawe zdjęcie z 7 kwietnia, kiedy ta szpica pojechała do Putina. Siedzi tercet egzotyczny: Wajda, Wałęsa i Tusk. Ktoś zrobił im zdjęcie jak patrzą w bok, prosto w kamerę. A poza tym, to jest ogrom nieszczęścia, jego żona wypowiada się na portalach, pyta czy Jarosław wygrał już czy przegrał z Januszem Wojciechowskim. To nieszczęście w rodzinie, walizka pieniędzy gdzieś się podziała, Henia trochę za biustonosz chowała, Mietek gdzieś coś wywiózł… Przecież ludzie z „Solidarności” wszystko wiedzą. Mi się tylko pewne rzeczy obijają o uszy i nie chciałbym tego komentować.

Były prezydent krytykuje rząd PiS, że tylko macha szabelką w stronę Francji, Rosji, Brukseli i radzi, żeby czynić to w łazience…

Tak, a on sobie założy czapkę admirała i zasalutuje przy ścianie płaczu w swoim domu… Biedny człowiek, żal mi go strasznie. Tak kończą ludzie, którzy popełniają błędy, z których nie chcą się wycofać.

15 listopada biegli z Krakowa mają wypowiedzieć się na temat prawdziwości kwitów „Bolka”. Puszczają mu nerwy?

No właśnie, stoi przed wielkim stresem. Instytut Sehna ogłosi to wszystko, otworzą się archiwa. Żartują już wszyscy, że to Służba Bezpieczeństwa miała wpływ na totolotka. Bo jak Wałęsa skreślił liczby, to SB szła do tego bębna z maszyną losującą i wrzucała same te piłki, które Wałęsa skreślił. Dlatego wygrywał. Jak go podsadzali przez ten mur to może mu coś uszkodzili i nie pamięta. A ludzie już nie żyją, ten Kiszczak, mają honorowe groby…

Wałęsa pytany przez Olejnik dlaczego Kościół nie reaguje na to, co PiS z krajem robi, stwierdził, że w Polsce byłoby lepiej, gdyby ona była w zakonie siostrą generalną.

Smutne to, bo ma w klapie Matkę Boską. A tu kompletna klapa, klapa w klapie. Niech on już zdejmie tę starą marynarkę, odkręci Matkę Boską i wkręci sobie w klapę klapę i już.

Rozmawiał Piotr Czartoryski- Sziler

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ