Protasiewicz ujawnia: PO nie chce oddać pokoju w Sejmie, Schetyna miał propozycję dla Kamińskiego… Było też o ilości alkoholu we Frankfurcie

Jacek Protasiewicz.jpg

Jacek Protasiewicz oskarża swoich byłych kolegów z Platformy o małostkowość.Jak mówił na antenie Polsat News (program „Pociąg do polityki”), PO nie chce oddać – mimo że ma obowiązek to zrobić – jednego pomieszczenia w Sejmie, by zajęli go Europejscy Demokraci.

Platforma ma oddać pokój. Dwa tygodnie czekamy, by zwrócili nam pokój, który należy nam się jak psu zupa. Przeżyjemy

Protasiewicz odsłonił też nieco tajemnic z platfomerskiej kuchni. Jak opowiadał parlamentarzysta, Grzegorz Schetyna zaproponował Michałowi Kamińskiemu bardzo konkretną propozycję: ten miał się stać głównym piarowcem nowego szefa PO.

Składał mu ją bliski współpracownik Schetyny, od niedawna członek zarzadu – poseł Witczak – mówiąc, że jest jeden warunek: musisz wykreślić ze swojego telefonu numer Ewy Kopacz

Według relacji Protasiewicza Kamiński odmówił zakończenia kontaktów z Kopacz, więc został wyrzucony z szeregów partii.

Red. Beata Lubecka pytała posła Europejskich Demokratów o pamiętny incydent na lotnisku we Frankfurcie.

Ile wówczas wypił Protasiewicz? Jak cała afera wygląda z jego perspektywy?

To były konsekwencje, za które do dziś przepraszam i których się wstydzę. Proszę wejść na moją stronę internetową, tam są dokumenty niemieckiej policji: nie ma tam informacji, że byłem pod wpływem alkoholu, że heilowałem… Jest jedno słowo: „Obraził niemieckiego urzędnika słowami: Hitler i Nazi” i to jest prawda. (…) Wypiłem dwie buteleczki wina, mocnego

— mówił polityk PO.

wpolityce.pl, Polsat News

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ