Bartłomiejczyk: Pomysł Macierewicza może podnieść przemysł zbrojeniowy ale jest jeden warunek

maciarewicz.jpg

Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz, przedstawił niedawno pomysł utworzenia wspólnego Polsko-Ukraińskiego projektu, w myśl którego oba kraje miały by wspólnie produkować helikoptery. Pomysł ma wagę strategiczną jeśli chodzi o podnoszenie przemysłu zbrojeniowego, który jest obecnie w ciężkiej sytuacji ekonomicznej. Środkowo –Europejska alternatywa dla Francji, USA czy nawet Włoch, mogła by z powodzeniem konkurować na rynkach światowych. Jest bowiem oczywiste, iż koszty produkcji w Polsce są nieporównywalnie niższe, a brak renomy nie będzie sztucznie windował ceny.

Problem w stworzeniu takiego konsorcjum paradoksalnie może i na pewno będzie wynikał z błędnych decyzji podjętych w przeszłości. Polskie zakłady zbrojeniowe w Mielcu i Świdniku są bowiem własnością zagranicznych koncernów. Trudno sobie zatem wyobrazić by były one zainteresowane powstaniem alternatywy dla sprzedawanych przez nie projektów. Zatem warunkiem powstania Polsko-Ukraińskiego helikoptera jest powstanie polskiej fabryki zbrojeniowej. Jest to możliwe, choćby poprzez wykup zakładów od zagranicznych firm czyli repolonizację przemysłu lub poprzez stworzenie takich zakładów w istniejącej spółce zbrojeniowej nie związanej z lotnictwem. Wówczas jednak trzeba by budować wszystko od zera co mogło by pochłonąć gigantyczne środki. Zdecydowanie tańszą perspektywą jest więc repolonizacja. Kwestią zabiegów biznesowo dyplomatycznych jest więc nakłonienie inwestora do odsprzedania udziałów.

Należy jednak pamiętać, iż w przypadku gdy do projektu z Ukrainą nie dojdzie, taki zakład mógłby być skazany na upadłość. Bowiem nie będąc związanym z zagranicznym konsorcjum nie miał by zamówień na produkty oferowane przez te firmy innym krajom.

Projekt jest ambitny, może dokonać  przełomu w przemyśle zbrojeniowym i jego repolonizację, stworzenie nowej siły, mogącej rywalizować na rynkach zagranicznych, ale przede wszystkim to stałoby się siłą napędową dla polskiej gospodarki. Repolonizacja jest więc konieczna, ale pod warunkiem , iż będzie dobrze przemyślana i zaplanowana, tysiące miejsc pracy mogą być zagrożone jeśli projekt będzie realizowany pod presją czasu. Warto więc myśleć o nim w perspektywie raczej lat. Sama idea wpisuje się w potrzeby polskiej gospodarki i odbudowy przemysłu w Polsce. 

autor: Arkadiusz Bartłomiejczyk

Jako politolog analizuję i komentuje wydarzenia w Polsce i na świecie, byłem organizatorem licznych konferencji naukowych poświęconych bezpieczeństwu Polski, które organizowałem jako prezes Wrocławskiego Koła Naukowego Politologów. Autor książki poświęconej tematyce bezpieczeństwa Polski zatytułowanej ,,Konflikt na Ukrainie a Bezpieczeństwo Polski w zachwianym ładzie postzimnowojennym”.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ