Kijowski w histerii :Musimy aktywować KOD!”

KOD republiki.jpg

Ależ tam jest panika i presja! Mowa o Komitecie Obrony Demokracji, który słabnąc, rozpaczliwie aktywizuje swoich członków. Mateusz Kijowski znów pisze odezwę do swoich sympatyków i potwierdza, ze zapał w szeregach KODto już przeszłość.

Potrzebujemy zmiany. Musimy aktywować KOD. Otwieramy się szeroko na wszystkich!

– przyznaje Mateusz Kijowski i rozpaczliwie agituje za większym zaangażowaniem swoich członków.

Kilkukrotnie w ciągu ostatnich miesięcy apelowałem, żeby się łączyć, a nie dzielić, żeby się koncentrować na zadaniach, a nie na personalnych sporach. Zajmować się sprawami, a nie ludźmi. Ale dzisiaj czuję, że moje apele nie wystarczą. Musimy się wszyscy razem wziąć do roboty. I zmienić KOD w silny ruch i sprawną organizację. Bo KOD nie jest własnością kilku działaczy, ale setek tysięcy ludzi, którzy się zgromadzili wokół troski o podstawowe wartości.

– pisze w swojej „odezwie” Mateusz Kijowski.

Widać, że zapał z ubiegłego roku już dawno wyparował z szeregów Komitetu Obrony Demokracji. Nieudana demonstracja z 24 września pokazała, że coraz mniej osób chce uczestniczyć w pochodach Mateusza Kijowskiego, a on sam i jego organizacja, ugrzęźli w wewnętrznych sporach i podziałach. Kijowski narzeka też na kwestie organizacyjne.

Organizacja jest potrzebna. Ale organizacja musi służyć ruchowi, a nie go dusić. Nie wpuścić do organizacji chętnych, a potem mówić, że wewnętrzne organa podjęły decyzję zgodnie ze statutem i zasadami demokracji – tak można zabić każdy ruch i każdą spontaniczną inicjatywę.

– przyznaje Kijowski.

W emocjonalnej odezwie Mateusza Kijowskiego daje się wyczuć niepokój i rozczarowanie organizacją, którą przewodzi. Z samej organizacji także płyną informacje, że formuła ruchu mocno się zużyła. Czy właśnie dlatego Kijowski dąży do konfrontacji, organizując 11 listopada swój marsz?

źródło: wpolityce.pl

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ