Poseł Petru nie jest zawodowym posłem i zarabia krocie na garniturach?

petru duza rozdzielczosc.jpg

Prawa nie łamie, ale to jednak dziwne, że poseł, który ma reprezentować interesy swoich wyborców i angażować się z całej siły na rzecz ich praw, zasiada w radach nadzorczych, zarabia krocie… bo nie jest zawodowym posłem.

Lider Nowoczesnej zarabia fortunę poza Sejmem.

Tylko w radzie nadzorczej odzieżowej firmy „Vistula” zarobił za osiem miesięcy pracy… 70 tys. zł.

—informuje serwis se.pl.

Petru w radzie nadzorczej „Vistuli”, która m.in. produkuje garnitury, zasiada od kwietnia 2015 r.

Ryszard Petru złożył spółce oświadczenie, że spełnia kryteria niezależności zawarte w dokumencie „Dobre praktyki spółek notowanych na GPW”

—wyjaśnia „Vistula”.

Pan Petru nie łamie prawa. Nie jest zawodowym posłem, w związku z tym może prowadzić działalność gospodarczą, której mu nie zakazuje prawo

—broni swojego szefa Katarzyna Lubnauer.

To niejedyna poza sejmowa praca Ryszarda Petru.

Lider Nowoczesnej zarabia dzięki swojej firmie Ryszard Petru Consulting. W ubiegłym roku Petru zarobił dzięki doradzaniu 589 tys. zł.

Czy wyborcy byliby zadowoleni gdyby wiedzieli, że ich przedstawiciel w Sejmie tak bardzo zabiega o swoje sprawy poza parlamentem, zamiast reprezentować ich?

wpolityce.pl /se.pl

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. Czego można oczekiwać od gościa o bardzo nie bardzo niejasnej przeszłości. Pokazał się jako komentator bankowy, nic poza tym. Kasa jaką dysponuje łożą banki, jest to tylko marionetka, za którą stoją potężne lobby bankowe. Korzenie gościa można znaleźć w Rumunii, w cukierniach. Pomaga mu tylko brak naszych godnych zaufania postaci politycznych, więc każdy może być, byle nie ktoś, kto już nie jest spalony w polityce. Na niego trzeba szczególnie uważać, historię o koniu trojańskim już znamy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ