Rząd PO wydawał krocie na lobbing zbrojeniowy w Waszyngtonie. Amerykańskich lobbystów zatrudniało także…PZU

146760894413055882778.jpg

Kilka dni temu „Gazeta Wyborcza” uraczyła swoich czytelników informacją, że istnieją związki między szefem MON Antonim Macierewiczem i amerykańskim lobbystą Alfonse D’Amato, byłym senatorem USA. Według „GW” D’Amato pracuje m.in. dla koncernu Lockheed Martin, producenta śmigłowców Black Hawk w Mielcu. Redaktorzy z Czerskiej sugerują, że to za jego sprawą polski rząd zdecydował się zerwać negocjacji ws. zakupu francuskich Caracali. Na dodatek PGZ miał również korzystać z usług amerykańskiego lobbysty.

Lobbing – jeśli jawny i prowadzony przez zarejestrowanych lobbystów- jest całkowicie legalny. Nie wiadomo więc co dokładnie redaktorzy z Czerskiej zarzucają Macierewiczowi. Tym bardziej, iż rząd POPSL również korzystał z usług lobbystów i na dodatek także właśnie w kwestiach zbrojeniowych.

 

 

Jak wynika z dokumentów, którymi dysponuje „wPolityce.pl” polska ambasada w Waszyngtonie zawarła w 2008 r. z amerykańską firma lobbingową i PR-ową BGR Holdings LLC (wówczas jeszcze funkcjonująca pod nazwą Barbour Griffith & Rogers), która ma wśród swoich klientów spółkę Uranium One, sprzedana za pośrednictwem fundacji Clintonów rosyjskiemu rządowi, umowę na lobbing „w dziedzinie bezpieczeństwa i zbrojeń”.

BGR dostarczy polskiej ambasadzie w Waszyngtonie doradztwa strategicznego w kwestiach zagranicznych przed rządem USA, głównie dotyczących współpracy obronnej i militarnej między oboma krajami

—głosi umowa, podpisana przez ówczesnego ambasadora RP w Waszyngtonie, Roberta Kupieckiego. Kontrakt opiewał na 203 tys. dolarów, do zapłacenia w dwóch transzach. Umowa wygasła pod koniec 2009 r. BGR Holdings LLC lobbował dla polskiego rządu także w Kongresie i Senacie.

Takich czy podobnych umów lobbingowych było za rządów POPSL jednak zapewne więcej. Portal „wPolityce.pl” dotarł także do dokumentu świadczącego o tym, że  Powszechny Zakład Ubezpieczeń (PZU) za rządów Platformy zatrudnił w 2008 r. firmę lobbingową w USA – Ogilvy Government Relations – za niebagatelną sumę 350 tys. dolarów. O jaki rodzaj lobbingu chodziło, nie wiadomo.

 

 

 

Jak wiadomo to co wolno PO to PiS-owi już nie. Stąd oburzenie na łamach „GW” ws. umowy podpisanej między Polską Grupą Zbrojeniową a firmą D’Amato Park Strategies oraz absurdalne żądania wyjasnień stawianych przez PO

źródło: wpolityce.pl

fot: youtube

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ