Ziemkiewicz bez litości dla Młynarskiej

ziemkiewicz w akcji.jpg

Rafał Ziemkiewicz odnosi się do wpisu na Facebooku Pauliny Młynarskiej, która chce zainicjować akcję „#jatezzdeformowana”.

„Akcja polega na umieszczeniu swojego zdjęcia w celu udokumentowania naszych deformacji. Zaczynajmy i zróbmy mega zasięg” – napisała Młynarska. Jak tłumaczy, chodzi o solidarność z Anną Dryjańską. 

Na czym polega jednak problem? „Logicznie biorąc, hasztag jej „akcji” powinno się uznać za przejaw solidarności z tymi „zdeformowanymi” dziećmi, które aborcjonistki traktują z tak nieludzką pogardą” – stwierdza Ziemkiewicz. 

Ale jak dodaje, logika nie jest najlepszym narzędziem do zrozumienia celebrytki. 

„Wrzuca Młynarska do sieci profesjonalne, upozowane, typowo celebryckie zdjęcie w jakiejś piżamce czy innym rodzaju negliżu i twierdzi, że to protest. Ledwie co rozpętała hejt przeciwko mnie za to, że wrzuciłem zdjęcie modelki w negliżu” – pisze dalej publicysta. 

„Ale w jaki sposób eksponowanie tych nóg ma być okazywaniem solidarności z odrażającą personą, której po jej ostatnich plugawych elukubracjach nie chcę nawet wymieniać z nazwiska? Czy Paulina Młynarska chce sprowokować tę… hm, panią, by też odsłoniła nogi?!” – pyta się RAZ. 

Ziemkiewicz zastanawia się, czy nie chodzi o to, by po prostu sprawić Annie Dryjańskiej przykrość.

„Tylko jedno jest pewne. Paulina Młynarska nie powinna zaczynać żadnej wypowiedzi od słowa „pomyślałam”. Po tym słowie cokolwiek powie lub napisze dalej, nie brzmi już wiarygodnie” – puentuje publicysta.

 

źródło: stefczyk.info 

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ